Posty (´• ω •`)
Ohayou!
Dzisiaj postanowiłam powiedzieć parę słów o książce do nauki języka z kraju kwitnącej wiśni. "Japoński nie gryzie!" z EDGARDA była moją pierwszą książką, z której się uczyłam. Ale nie przedłużajmy i przejdźmy już do recenzji!
A więc książka składa się z 12 tematów (183 stron), z czego pierwszy temat opowiada o języku, piśmie i wymowie, a kolejne dwa skupiają się na dwóch sylabariuszach, czyli Hiraganie i Katakanie. Dopiero od czwartego tematu zaczynamy uczyć się podstaw. Książka ma także słowniczek polsko-japoński oraz odpowiedzi do zadań, które wykonujemy, aby nauczyć się danego tematu, a także kratki, w których możemy ćwiczyć znaki. Okładka książki wygląda tak:
Wraz z książką dostajemy płytę, na której są nagrane dialogi, które znajdują się w książce.
Powiem szczerze, że ja naprawdę jestem z niej zadowolona. Jest idealna dla początkujących. Szybko można nauczyć się hiragany oraz katakany. Ja już je umiałam, gdy dostałam tę książkę, lecz dają nam zadania, aby zapamiętać znaki, w dodatku mamy z tyłu te kratki do ich nauki, więc na pewno każdy szybko je przyswoi. W dodatku mamy tu też pierwsze znaki kanji. Nie ma ich za dużo, bo jest tylko czternaście, a patrząc na to, że trzeba potrafić około dwóch tysięcy, aby móc swobodnie czytać po japońsku to naprawdę niewiele, ale jak na początek może być.
Gramatyka jest tam dobrze wytłumaczona, lecz jest parę małych błędów, ale myślę, że ten kto miał już kiedyś styczność z tym językiem szybko je wyłapie. A nawet jeśli nie, to podczas rozmowy z Japończykami oni poprawią, albo zobaczy się jak oni tworzą zdania. Więc tak czy siak nie sprawia to aż tak wielkiego problemu.
Książka z czasem przechodzi z romaji na znaki, więc zmusza nas do czytania ich i to jest dobre, bo po prostu z łatwością je przyswajamy. Więc bez nauki znaków nie można ruszyć dalej. W dodatku jest dużo słówek do zapamiętania, dzięki czemu będziemy już w miarę mogli tworzyć własne zdania podczas rozmowy. Są tam krótkie (ale to naprawdę krótkie) dialogi, dzięki którym możemy zobaczyć jak jako tako możemy takie przykładowe zdanie stworzyć, no i oczywiście jest bardzo dużo ćwiczeń do każdego tematu.
Jedyne co mnie wkurza w tej książce to to, że gdy słuchamy dialogu z płyty, to po wypowiedzeniu zdania po japońsku od razu daje nam polskie tłumaczenie. Według mnie powinni dać tłumaczenie gdzieś z boku i tego nie czytać, abyśmy sami mogli próbować rozumieć co mówią, ale to nie przeszkadza aż tak bardzo.
Myślę, że książka jest dobra dla początkujących. Z czasem na pewno zobaczy się te mini błędy, ale na bank nauczy się takich podstawowych podstaw. Podoba mi się to, że dają tam nacisk na znaki i to, że jest w tej książce tyle ćwiczeń do wykonania. Niektóre zadania są tam naprawdę banalnie proste i zastanawiam się co mają one na celu. Np. Uczymy się kanji "Duży" i do tego dają nam zadanie "Wybierz znak kanji oznaczający "duży"" i na dole jest kilka różnych kanji. A przecież się go uczymy właśnie i wiemy jak wygląda, więc raczej nie pomylimy go czy coś xD Rozumiem jakby dali takie zadanie kilka tematów później, aby zobaczyć czy go pamiętamy, ale w sumie chyba po prostu się czepiam. Mimo to poleciłabym tę książkę do nauki, przyjemnie się z niej uczy. Oczywiście każdy może mieć inne zdanie, ale ja z niej nauczyłam się wiele różnych rzeczy, które wykorzystuję do dzisiaj. Lubię czasami do niej wrócić, aby sobie przypomnieć niektóre tematy.
Moja pierwsza recenzja na blogu! Mam nadzieję, że wam się spodobała! Wybrałam "Japoński nie gryzie!" właśnie z tego powodu, że to była moja pierwsza książka do nauki japońskiego. Zastanawiam się, czy jest tu ktoś kto używał jej albo planuje zakup ^^ Jeśli tak - to zostaw komentarz! Z chęcią zobaczę co ty o niej myślisz! A tak w ogóle... Robi się coraz cieplej ^^ We wiosnę dzieciaki mają większą ochotę wychodzić na dwór, ale ja w taką pogodę wolę zostać w domu i oglądać anime xD O wiele bardziej lubię wychodzić na spacery w zimę czy tam jesień. W lato praktycznie nie wychodzę z domu, nie lubię słońca T^T Ale nie będę was zanudzać swoją gadaniną co lubię, a czego nie. Więc ja się po prostu na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście!
Bajo~
Ps. Uwielbiam ludzi, którzy wkurzają się na to, że nie potrafią nauczyć się jeść pałeczkami xD
Dzisiaj postanowiłam powiedzieć parę słów o książce do nauki języka z kraju kwitnącej wiśni. "Japoński nie gryzie!" z EDGARDA była moją pierwszą książką, z której się uczyłam. Ale nie przedłużajmy i przejdźmy już do recenzji!
A więc książka składa się z 12 tematów (183 stron), z czego pierwszy temat opowiada o języku, piśmie i wymowie, a kolejne dwa skupiają się na dwóch sylabariuszach, czyli Hiraganie i Katakanie. Dopiero od czwartego tematu zaczynamy uczyć się podstaw. Książka ma także słowniczek polsko-japoński oraz odpowiedzi do zadań, które wykonujemy, aby nauczyć się danego tematu, a także kratki, w których możemy ćwiczyć znaki. Okładka książki wygląda tak:
Wraz z książką dostajemy płytę, na której są nagrane dialogi, które znajdują się w książce.
Powiem szczerze, że ja naprawdę jestem z niej zadowolona. Jest idealna dla początkujących. Szybko można nauczyć się hiragany oraz katakany. Ja już je umiałam, gdy dostałam tę książkę, lecz dają nam zadania, aby zapamiętać znaki, w dodatku mamy z tyłu te kratki do ich nauki, więc na pewno każdy szybko je przyswoi. W dodatku mamy tu też pierwsze znaki kanji. Nie ma ich za dużo, bo jest tylko czternaście, a patrząc na to, że trzeba potrafić około dwóch tysięcy, aby móc swobodnie czytać po japońsku to naprawdę niewiele, ale jak na początek może być.
Gramatyka jest tam dobrze wytłumaczona, lecz jest parę małych błędów, ale myślę, że ten kto miał już kiedyś styczność z tym językiem szybko je wyłapie. A nawet jeśli nie, to podczas rozmowy z Japończykami oni poprawią, albo zobaczy się jak oni tworzą zdania. Więc tak czy siak nie sprawia to aż tak wielkiego problemu.
Książka z czasem przechodzi z romaji na znaki, więc zmusza nas do czytania ich i to jest dobre, bo po prostu z łatwością je przyswajamy. Więc bez nauki znaków nie można ruszyć dalej. W dodatku jest dużo słówek do zapamiętania, dzięki czemu będziemy już w miarę mogli tworzyć własne zdania podczas rozmowy. Są tam krótkie (ale to naprawdę krótkie) dialogi, dzięki którym możemy zobaczyć jak jako tako możemy takie przykładowe zdanie stworzyć, no i oczywiście jest bardzo dużo ćwiczeń do każdego tematu.
Jedyne co mnie wkurza w tej książce to to, że gdy słuchamy dialogu z płyty, to po wypowiedzeniu zdania po japońsku od razu daje nam polskie tłumaczenie. Według mnie powinni dać tłumaczenie gdzieś z boku i tego nie czytać, abyśmy sami mogli próbować rozumieć co mówią, ale to nie przeszkadza aż tak bardzo.
Myślę, że książka jest dobra dla początkujących. Z czasem na pewno zobaczy się te mini błędy, ale na bank nauczy się takich podstawowych podstaw. Podoba mi się to, że dają tam nacisk na znaki i to, że jest w tej książce tyle ćwiczeń do wykonania. Niektóre zadania są tam naprawdę banalnie proste i zastanawiam się co mają one na celu. Np. Uczymy się kanji "Duży" i do tego dają nam zadanie "Wybierz znak kanji oznaczający "duży"" i na dole jest kilka różnych kanji. A przecież się go uczymy właśnie i wiemy jak wygląda, więc raczej nie pomylimy go czy coś xD Rozumiem jakby dali takie zadanie kilka tematów później, aby zobaczyć czy go pamiętamy, ale w sumie chyba po prostu się czepiam. Mimo to poleciłabym tę książkę do nauki, przyjemnie się z niej uczy. Oczywiście każdy może mieć inne zdanie, ale ja z niej nauczyłam się wiele różnych rzeczy, które wykorzystuję do dzisiaj. Lubię czasami do niej wrócić, aby sobie przypomnieć niektóre tematy.
Moja pierwsza recenzja na blogu! Mam nadzieję, że wam się spodobała! Wybrałam "Japoński nie gryzie!" właśnie z tego powodu, że to była moja pierwsza książka do nauki japońskiego. Zastanawiam się, czy jest tu ktoś kto używał jej albo planuje zakup ^^ Jeśli tak - to zostaw komentarz! Z chęcią zobaczę co ty o niej myślisz! A tak w ogóle... Robi się coraz cieplej ^^ We wiosnę dzieciaki mają większą ochotę wychodzić na dwór, ale ja w taką pogodę wolę zostać w domu i oglądać anime xD O wiele bardziej lubię wychodzić na spacery w zimę czy tam jesień. W lato praktycznie nie wychodzę z domu, nie lubię słońca T^T Ale nie będę was zanudzać swoją gadaniną co lubię, a czego nie. Więc ja się po prostu na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście!
Bajo~
Ps. Uwielbiam ludzi, którzy wkurzają się na to, że nie potrafią nauczyć się jeść pałeczkami xD
Japoński nie gryzie! - Książka do nauki japońskiego ♥
Ohayou!
Czujesz, że za mało w tobie Otaku? Chciałbyś być jeszcze bardziej mangozjebowy? Czy chcesz być bardziej japoński niż sami Japończycy? To ten poradnik jest w sam raz dla ciebie!
Po pierwsze:
Całe dnie spędzaj na oglądaniu anime! Pierdol szkołę i znajomych! Na co to komu? ANIME TO ŻYCIE, PAMIĘTAJ.
Po drugie:
Cały hajs wywal na mangi, przypinki i figurki! A jak nie masz hajsu to weź kredyt albo pożycz od rodziców.
Po trzecie:
Rób cosplaye. W sumie na co ci zwykłe ubrania jak możesz przebrać się za ulubioną postać z jakiejś ryżowej opowieści?
Po czwarte:
Musisz mieć swoją waifu/swojego husbando. Plakaty, poduszki, tapety i inne. To twoja miłość, bo 3D już jest przereklamowane.
Po piąte:
Mów wszystkim, że wyjedziesz kiedyś do Japonii i wychwalaj ten kraj ponad wszystko. Przy okazji - gadaj po japońsku ile się da. Nie przejmuj się tym, że nie potrafisz, a inni nie będą wiedzieć o co ci chodzi.
Po szóste:
Dodawaj do imion swoich znajomych (jeśli jakimś cudem jeszcze ich masz) -Chan, -Kun i inne takie.
Po siódme:
Graj w Osu! i udawaj, że kochasz tę grę i potrafisz w nią grać.
Po ósme:
Przerabiaj swoje zdjęcia tak jakbyś był na nim ze swoją waifu/husbando. Potem porozwieszaj je po całym pokoju. Teraz możesz się poczuć tak jakby ta postać serio istniała!
Po dziewiąte:
Słuchaj J-pop, J-rock, Vocaloid, Kawaii Metal, V-kei i naucz się tekstów piosenek na pamięć.
Po dziesiąte:
Pisz nieudolnie ff i lemony na wattpadzie ze sobą w roli głównej.
Po jedenaste:
Kłóć się z KAŻDYM kto mówi, że anime jest głupie. TA ZNIEWAGA KRWI WYMAGA!
Po dwunaste:
Nikomu nie pokazuj swojego telefonu. To co tam się znajduje nie może ujrzeć światła dziennego. Nigdy.
Po trzynaste:
Staraj się z innych także zrobić Otaku! Im nas więcej tym lepiej. Co nie? I nie przyjmuj odmowy.
Po czternaste:
Kochaj sushi. Nawet jak ci nie smakuje. MUSISZ to uwielbiać, bo wszystko co japońskie to najlepsze.
Po piętnaste:
Jaraj się jak widzisz na ulicy Azjatę.
I taka urocza babeczka z bawełny na koniec...
Mam nadzieję, że każdy ogarnął, że to tak dla żartów XD
A tak w ogóle jak się czujecie? Ja jeszcze muszę zrobić projekt na chemię na wtorek... Straaaasznie mi się nie chce, ale dam radę! Piszcie mi w komentarzach co jeszcze powinien robić prawdziwy Otaku z krwi i kości!
Ja się na razie z wami żegnam, do zobaczenia w następnym poście!
Bajo~
Czujesz, że za mało w tobie Otaku? Chciałbyś być jeszcze bardziej mangozjebowy? Czy chcesz być bardziej japoński niż sami Japończycy? To ten poradnik jest w sam raz dla ciebie!
Po pierwsze:
Całe dnie spędzaj na oglądaniu anime! Pierdol szkołę i znajomych! Na co to komu? ANIME TO ŻYCIE, PAMIĘTAJ.
Po drugie:
Cały hajs wywal na mangi, przypinki i figurki! A jak nie masz hajsu to weź kredyt albo pożycz od rodziców.
Po trzecie:
Rób cosplaye. W sumie na co ci zwykłe ubrania jak możesz przebrać się za ulubioną postać z jakiejś ryżowej opowieści?
Po czwarte:
Musisz mieć swoją waifu/swojego husbando. Plakaty, poduszki, tapety i inne. To twoja miłość, bo 3D już jest przereklamowane.
Po piąte:
Mów wszystkim, że wyjedziesz kiedyś do Japonii i wychwalaj ten kraj ponad wszystko. Przy okazji - gadaj po japońsku ile się da. Nie przejmuj się tym, że nie potrafisz, a inni nie będą wiedzieć o co ci chodzi.
Po szóste:
Dodawaj do imion swoich znajomych (jeśli jakimś cudem jeszcze ich masz) -Chan, -Kun i inne takie.
Po siódme:
Graj w Osu! i udawaj, że kochasz tę grę i potrafisz w nią grać.
Po ósme:
Przerabiaj swoje zdjęcia tak jakbyś był na nim ze swoją waifu/husbando. Potem porozwieszaj je po całym pokoju. Teraz możesz się poczuć tak jakby ta postać serio istniała!
Po dziewiąte:
Słuchaj J-pop, J-rock, Vocaloid, Kawaii Metal, V-kei i naucz się tekstów piosenek na pamięć.
Po dziesiąte:
Pisz nieudolnie ff i lemony na wattpadzie ze sobą w roli głównej.
Po jedenaste:
Kłóć się z KAŻDYM kto mówi, że anime jest głupie. TA ZNIEWAGA KRWI WYMAGA!
Po dwunaste:
Nikomu nie pokazuj swojego telefonu. To co tam się znajduje nie może ujrzeć światła dziennego. Nigdy.
Po trzynaste:
Staraj się z innych także zrobić Otaku! Im nas więcej tym lepiej. Co nie? I nie przyjmuj odmowy.
Po czternaste:
Kochaj sushi. Nawet jak ci nie smakuje. MUSISZ to uwielbiać, bo wszystko co japońskie to najlepsze.
Po piętnaste:
Jaraj się jak widzisz na ulicy Azjatę.
I taka urocza babeczka z bawełny na koniec...
Mam nadzieję, że każdy ogarnął, że to tak dla żartów XD
A tak w ogóle jak się czujecie? Ja jeszcze muszę zrobić projekt na chemię na wtorek... Straaaasznie mi się nie chce, ale dam radę! Piszcie mi w komentarzach co jeszcze powinien robić prawdziwy Otaku z krwi i kości!
Ja się na razie z wami żegnam, do zobaczenia w następnym poście!
Bajo~
Poradnik jak zostać Otaku
Ohayou!
Dzisiaj troszeczkę taki luźny post, a dokładniej napiszę parę faktów o sobie ^^ Kto wie? Może znajdę kogoś podobnego do mnie? :D
1♥ Jestem bardzo wrażliwą osobą. Nie potrafię patrzeć na cierpienie innych oraz cieszą mnie nawet najmniejsze gesty w moją stronę. Raz do szkoły przyszłam bardzo smutna, a kiedy osoby z mojej klasy zaczęły wypytywać co się stało chciało mi się płakać jeszcze bardziej. Już nie z powodu mojego smutku, lecz dlatego, że byli zaciekawieni moim stanem. (Wiem, jestem nienormalna xD)
2♥ Nie lubię słowa "znajomy". Dlatego używam słowa "przyjaciel" nawet do osób, którzy nim nie są. "Kolega/koleżanka" jeszcze jakoś przejdzie, lecz bardziej podoba mi się słowo "przyjaciel" xD
3♥ Mój ulubiony vocaloid to Rin/Len Kagamine oraz GUMI. Nie znam zbyt dużo informacji na ich temat, powiedziałabym raczej, że są powierzchowne, lecz bardzo podoba mi się ich wygląd oraz głos.
4♥ Odczuwam często stres lub strach, ponieważ wszystkim bardzo się przejmuję. Kłótnia z kimś, test, jakaś pomyłka... Pomaga mi wtedy słuchanie muzyki oraz zajęcie głowy czymś innym.
5♥ Uwielbiam zwierzęta. Mam w domu psa, świnkę morską, rybki, a od niedawna myszoskoczka. Kiedyś miałam jeszcze patyczaki oraz chomika. Świnki morskie były ze mną od zawsze, bo od dzieciństwa rodzice mi je kupowali. Uwielbiam się nimi zajmować i patrzeć jak rosną. Piesek ma 3 latka, świnka morska 5, myszoskoczek niecały roczek (Ale zrymowałam!)
6♥ Moje ulubione kolory to różowy, biały, czarny, szary, niebieski (baby blue) oraz beżowy
7♥ Często jak jestem sama w domu to kupuję różne przekąski, robię herbatkę, owijam się kocem w cieplutkim łóżeczku i odpalam anime. W sumie to moje ulubione zajęcie.
8♥ Uwielbiam zespół BABYMETAL oraz LADYBABY, oba z nich znalazłam zupełnym przypadkiem.
9♥ Gdy grałam w Pokemon GO, byłam w żółtym teamie.
10♥ Mam bardzo brzydkie i nieczytelne pismo, mimo, że staram się pisać ładnie.
11♥ Nie jadam zbyt dużo samych cytrusów, ale np. galaretkę cytrynową, czy pomarańczowe lody zjem.
12♥ Prócz japońskiego chciałabym jeszcze mówić po rosyjsku i hiszpańsku.
13♥ Interesuję się A&M od ponad 6-7 lat
14♥ Mam sporą wadę wzroku, na każdym oku inna. Dlatego noszę okulary tak zwane "Nerdy".
15♥ Mam młodszego brata. Jestem starsza od niego o dziesięć lat.
To już byłoby na tyle! I jak? Macie ze mną coś wspólnego? ^^ Jeśli tak, to napiszcie mi w komentarzu! Mam nadzieję, że taki post was nie zanudził :3
Ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym wpisie!
Bajo~
Dzisiaj troszeczkę taki luźny post, a dokładniej napiszę parę faktów o sobie ^^ Kto wie? Może znajdę kogoś podobnego do mnie? :D
1♥ Jestem bardzo wrażliwą osobą. Nie potrafię patrzeć na cierpienie innych oraz cieszą mnie nawet najmniejsze gesty w moją stronę. Raz do szkoły przyszłam bardzo smutna, a kiedy osoby z mojej klasy zaczęły wypytywać co się stało chciało mi się płakać jeszcze bardziej. Już nie z powodu mojego smutku, lecz dlatego, że byli zaciekawieni moim stanem. (Wiem, jestem nienormalna xD)
2♥ Nie lubię słowa "znajomy". Dlatego używam słowa "przyjaciel" nawet do osób, którzy nim nie są. "Kolega/koleżanka" jeszcze jakoś przejdzie, lecz bardziej podoba mi się słowo "przyjaciel" xD
3♥ Mój ulubiony vocaloid to Rin/Len Kagamine oraz GUMI. Nie znam zbyt dużo informacji na ich temat, powiedziałabym raczej, że są powierzchowne, lecz bardzo podoba mi się ich wygląd oraz głos.
4♥ Odczuwam często stres lub strach, ponieważ wszystkim bardzo się przejmuję. Kłótnia z kimś, test, jakaś pomyłka... Pomaga mi wtedy słuchanie muzyki oraz zajęcie głowy czymś innym.
5♥ Uwielbiam zwierzęta. Mam w domu psa, świnkę morską, rybki, a od niedawna myszoskoczka. Kiedyś miałam jeszcze patyczaki oraz chomika. Świnki morskie były ze mną od zawsze, bo od dzieciństwa rodzice mi je kupowali. Uwielbiam się nimi zajmować i patrzeć jak rosną. Piesek ma 3 latka, świnka morska 5, myszoskoczek niecały roczek (Ale zrymowałam!)
6♥ Moje ulubione kolory to różowy, biały, czarny, szary, niebieski (baby blue) oraz beżowy
7♥ Często jak jestem sama w domu to kupuję różne przekąski, robię herbatkę, owijam się kocem w cieplutkim łóżeczku i odpalam anime. W sumie to moje ulubione zajęcie.
8♥ Uwielbiam zespół BABYMETAL oraz LADYBABY, oba z nich znalazłam zupełnym przypadkiem.
9♥ Gdy grałam w Pokemon GO, byłam w żółtym teamie.
10♥ Mam bardzo brzydkie i nieczytelne pismo, mimo, że staram się pisać ładnie.
11♥ Nie jadam zbyt dużo samych cytrusów, ale np. galaretkę cytrynową, czy pomarańczowe lody zjem.
12♥ Prócz japońskiego chciałabym jeszcze mówić po rosyjsku i hiszpańsku.
13♥ Interesuję się A&M od ponad 6-7 lat
14♥ Mam sporą wadę wzroku, na każdym oku inna. Dlatego noszę okulary tak zwane "Nerdy".
15♥ Mam młodszego brata. Jestem starsza od niego o dziesięć lat.
To już byłoby na tyle! I jak? Macie ze mną coś wspólnego? ^^ Jeśli tak, to napiszcie mi w komentarzu! Mam nadzieję, że taki post was nie zanudził :3
Ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym wpisie!
Bajo~
15 faktów o mnie ♥
Ohayou!
Dzisiaj przedstawię wam typ osobowości dere, który na pewno wkurza większość osób. Albo nawet i wszystkich, bo nie sądzę, aby ktokolwiek polubił taki typ. O czym mowa? O Himedere.
A więc - Co to jest Himedere? Osoba, która zachowuje się jak królewna (Hime właśnie to oznacza). Zawsze jest jest arogancka, samolubna i uważa, że wszystko się jej należy. Zazwyczaj jest bogata. Swój obiekt westchnień traktuje jak sługę. Oczywiście jej wybranek serca też musi spać na pieniądzach. Raczej nie przejmuje się uczuciami innych, chyba, że spotka inną himedere - wtedy może się z nią zaprzyjaźnić. Bo w końcu one nie będą rozmawiały z kimś, kto nawet im nie dorównuje. Himedere to zawsze kobiety, zaś mężczyźni to Oujidere.
Gdzie występują Himedere/Oujidere?
Ayame Reikadou z Ore no Nounai Sentakushi ga, Gakuen Rabu Kome o Zenryoku de Jama shiteiru (noucome)
Lilith Bristol z Absolute Duo
Himedere-chan z Kuudere simulator 2
Chloe Bourgeois z Miraculum: Biedronka i Czarny Kot (Trochę ona mi tu pasuje)
^Jak coś nigdy nie oglądałam tych anime, gdyż unikam tych osobowości jak ognia. Ale mam nadzieję, że to naprawdę Himedere i nie będziecie mnie gryźć za to.
Cytaty
"Ty głupio głupi głupcze." - Himedere-chan z Kuudere Simulator
"To nie do przyjęcia, kazać mi czekać" - Himedere-chan, ale myślę, że każda z tego typu tak mówi.
Są pewnie inne takie jak na przykład:
"Liż moje buty, plebsie"
"Masz szczęście, że w ogóle do ciebie mówię/patrzę/oddychasz tym samym powietrzem co ja"
No i to byłoby na tyle!
Nie znalazłam zbyt wiele cytatów, ani postaci, które wpisywałyby się idealnie do Himedere. Ale mam nadzieję, że jednak zrozumieliście o co mi chodzi ^^ A wy lubicie takie postacie? Ja osobiście nienawidzę ;-; Ale może jest ktoś kto takie lubi... No nic, ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście.
Bajo~
Dzisiaj przedstawię wam typ osobowości dere, który na pewno wkurza większość osób. Albo nawet i wszystkich, bo nie sądzę, aby ktokolwiek polubił taki typ. O czym mowa? O Himedere.
A więc - Co to jest Himedere? Osoba, która zachowuje się jak królewna (Hime właśnie to oznacza). Zawsze jest jest arogancka, samolubna i uważa, że wszystko się jej należy. Zazwyczaj jest bogata. Swój obiekt westchnień traktuje jak sługę. Oczywiście jej wybranek serca też musi spać na pieniądzach. Raczej nie przejmuje się uczuciami innych, chyba, że spotka inną himedere - wtedy może się z nią zaprzyjaźnić. Bo w końcu one nie będą rozmawiały z kimś, kto nawet im nie dorównuje. Himedere to zawsze kobiety, zaś mężczyźni to Oujidere.
Gdzie występują Himedere/Oujidere?
Ayame Reikadou z Ore no Nounai Sentakushi ga, Gakuen Rabu Kome o Zenryoku de Jama shiteiru (noucome)
Lilith Bristol z Absolute Duo
Himedere-chan z Kuudere simulator 2
Chloe Bourgeois z Miraculum: Biedronka i Czarny Kot (Trochę ona mi tu pasuje)
^Jak coś nigdy nie oglądałam tych anime, gdyż unikam tych osobowości jak ognia. Ale mam nadzieję, że to naprawdę Himedere i nie będziecie mnie gryźć za to.
Cytaty
"Ty głupio głupi głupcze." - Himedere-chan z Kuudere Simulator
"To nie do przyjęcia, kazać mi czekać" - Himedere-chan, ale myślę, że każda z tego typu tak mówi.
Są pewnie inne takie jak na przykład:
"Liż moje buty, plebsie"
"Masz szczęście, że w ogóle do ciebie mówię/patrzę/oddychasz tym samym powietrzem co ja"
No i to byłoby na tyle!
Nie znalazłam zbyt wiele cytatów, ani postaci, które wpisywałyby się idealnie do Himedere. Ale mam nadzieję, że jednak zrozumieliście o co mi chodzi ^^ A wy lubicie takie postacie? Ja osobiście nienawidzę ;-; Ale może jest ktoś kto takie lubi... No nic, ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście.
Bajo~
Himedere oraz Oujidere - Czyli wredni, bogaci i egoistyczni
Ohayou!
Ostatnio z moimi przyjaciółkami postanowiłyśmy wpaść do japońskiej restauracji skosztować sushi i podyskutować o anime. Jedną z nich (Arisu-chan) poznałam dzięki tej drugiej (Martusia), ale pisałyśmy ze sobą tylko przez internet, więc to miało być nasze pierwsze spotkanie poza ekranem telefonu.
Przy okazji - Bardzo was przepraszam za jakość zdjęć. Nie jestem dobrym fotografem, z resztą ręka mi się trzęsła. Zawsze tak mam jak chcę zrobić ładne zdjęcie xD
Miałyśmy spotkać się niedaleko restauracji, a później we trójkę do niej dotrzeć. Jako, że jestem trochę nieśmiałą osobą, zawstydziłam się lekko obecnością kogoś nowego. Na szczęście szybko to minęło i z Arisu znalazłyśmy wspólny język. Weszłyśmy do lokalu, usiadłyśmy gdzieś w kącie, a po chwili podeszła do nas kelnerka, podając nam Menu. Wybrałyśmy Uramaki z łososiem (które jadłam po raz pierwszy, bo nigdy nie miałam okazji spróbować tego rodzaju) oraz wegetariańskie Futomaki. Trochę czekałyśmy na zamówienie, ale ja to dobrze rozumiem. Nikt nie chciałby dostać jedzenia zrobionego na odwal ^^
Dostałyśmy takie pałeczki do rozdzielenia, ale ja od zawsze mam mało siły i nie mogłam tego zrobić. Więc rozdzieliła je za mnie Martusia, która mimo że nie wygląda ma całkiem sporo siły, haha :D
I nie pytajcie mnie czemu robiłam zdjęcia z takich dziwnych ujęć, sama nie mam pojęcia o co mi chodziło xD Chyba chciałam aby wyszły jakoś artystycznie, ale kto mnie tam wie...
Musiałam naklejką zakryć pana, który wciął mi się w kadr. Ale naklejka tematyczna, więc proszę mnie nie gryźć.
Po skończonym posiłku jeszcze trochę posiedziałyśmy w restauracji, aby pogadać w cieplutkim i cichym miejscu. Poznałyśmy się z Arisu troszkę bardziej, okazało się, że mamy trochę wspólnego, za to z Martą zaprzyjaźniłyśmy się jeszcze bardziej ^^ Myślę, że stworzymy razem całkiem niezłe trio. Potem postanowiłyśmy się przejść trochę po mieście...
... A na koniec i tak skończyłyśmy w McDonald's.
Mimo to bardzo się cieszę z tego spotkania. Poznałam kogoś o podobnych zainteresowaniach, a w dodatku nie musiałam siedzieć w domu ^^
Mam nadzieję, że was nie zanudziłam za bardzo taką gadaniną w sumie o niczym. Mam nadzieję, że w przyszłości powtórzę taki wypad na miasto. A tak w ogóle - lubicie sushi? Większość osób z mojego otoczenia nie przepada za takim jedzeniem. Ja jedynie nienawidzę sushi z supermarketów. A jak jest z wami? Napiszcie komentarz! :3
Ja się na razie z wami żegnam, do zobaczenia wkrótce!
Bajo~
Ostatnio z moimi przyjaciółkami postanowiłyśmy wpaść do japońskiej restauracji skosztować sushi i podyskutować o anime. Jedną z nich (Arisu-chan) poznałam dzięki tej drugiej (Martusia), ale pisałyśmy ze sobą tylko przez internet, więc to miało być nasze pierwsze spotkanie poza ekranem telefonu.
Przy okazji - Bardzo was przepraszam za jakość zdjęć. Nie jestem dobrym fotografem, z resztą ręka mi się trzęsła. Zawsze tak mam jak chcę zrobić ładne zdjęcie xD
Miałyśmy spotkać się niedaleko restauracji, a później we trójkę do niej dotrzeć. Jako, że jestem trochę nieśmiałą osobą, zawstydziłam się lekko obecnością kogoś nowego. Na szczęście szybko to minęło i z Arisu znalazłyśmy wspólny język. Weszłyśmy do lokalu, usiadłyśmy gdzieś w kącie, a po chwili podeszła do nas kelnerka, podając nam Menu. Wybrałyśmy Uramaki z łososiem (które jadłam po raz pierwszy, bo nigdy nie miałam okazji spróbować tego rodzaju) oraz wegetariańskie Futomaki. Trochę czekałyśmy na zamówienie, ale ja to dobrze rozumiem. Nikt nie chciałby dostać jedzenia zrobionego na odwal ^^
Dostałyśmy takie pałeczki do rozdzielenia, ale ja od zawsze mam mało siły i nie mogłam tego zrobić. Więc rozdzieliła je za mnie Martusia, która mimo że nie wygląda ma całkiem sporo siły, haha :D
I nie pytajcie mnie czemu robiłam zdjęcia z takich dziwnych ujęć, sama nie mam pojęcia o co mi chodziło xD Chyba chciałam aby wyszły jakoś artystycznie, ale kto mnie tam wie...
Musiałam naklejką zakryć pana, który wciął mi się w kadr. Ale naklejka tematyczna, więc proszę mnie nie gryźć.
Po skończonym posiłku jeszcze trochę posiedziałyśmy w restauracji, aby pogadać w cieplutkim i cichym miejscu. Poznałyśmy się z Arisu troszkę bardziej, okazało się, że mamy trochę wspólnego, za to z Martą zaprzyjaźniłyśmy się jeszcze bardziej ^^ Myślę, że stworzymy razem całkiem niezłe trio. Potem postanowiłyśmy się przejść trochę po mieście...
... A na koniec i tak skończyłyśmy w McDonald's.
Mimo to bardzo się cieszę z tego spotkania. Poznałam kogoś o podobnych zainteresowaniach, a w dodatku nie musiałam siedzieć w domu ^^
Mam nadzieję, że was nie zanudziłam za bardzo taką gadaniną w sumie o niczym. Mam nadzieję, że w przyszłości powtórzę taki wypad na miasto. A tak w ogóle - lubicie sushi? Większość osób z mojego otoczenia nie przepada za takim jedzeniem. Ja jedynie nienawidzę sushi z supermarketów. A jak jest z wami? Napiszcie komentarz! :3
Ja się na razie z wami żegnam, do zobaczenia wkrótce!
Bajo~
Sushi i przyjaciele - czyli momosiowe spotkanie
Ohayou!
Ostatnio wstawiłam na bloga Manga TAG, lecz chciałabym dokładniej uporządkować swoje top. Spojrzałam więc na kolekcję i stwierdziłam, że mam tylko pięć mang, które tak bardzo, bardzo, bardzo mi się spodobały. Nie mówię, że reszta jest zła, ale przy tej piątce po prostu jest bledsza według mnie ^^ Nie będę przedłużać za bardzo, więc po prostu zaczynajmy!
Nr. 5 ♥ Haganai: Boku wa tomodachi ga sukunai
Na piątym miejscu manga o życiu szkolnym. Fajna komedia i kreska też bardzo przyjemna dla oka. Jak ćwiczyłam rysowanie to po prostu przerysowywałam scenki z tej mangi xD No ogólnie jest mało komedii, które by mnie rozśmieszyły (Mam zacne poczucie humoru, milordzie), a w tej było parę scen, z których śmiałam się jak głupia.
Nr. 4 ♥ Requiem króla róż
Szczerze - kupiłam najpierw tę mangę, bo spodobał mi się główny bohater xD ale potem serio się wciągnęłam w tę historię, niestety mam tylko trzy pierwsze i ósmy tom. Na razie jeszcze nie planuje zakupu kolejnych tomów, bo w sumie mam już zaplanowane inne xD Ale w niedalekiej przeszłości jestem pewna, że tomy z tej serii pojawią się w mojej kolekcji.
Nr. 3 ♥ Konbini kun
No jestem po prostu fanką Yaoi i Shonen-ai (A także Yuri i Shoujo-ai), kreska wcale nie jest najgorsza, a fabuła naprawdę mi się podobała. Uke jest strasznie kawaii *^*
Nr. 2 ♥ Love Stage
Na początku oglądałam anime, dopiero potem zdecydowałam się na mangę. Było to moje pierwsze yaoi, w dodatku rysunki są przecudneee! Relacja między uke i seme bywa zabawna, poza tym Izumi - jak to na uke przystało - jest przeuroczy.
Nr. 1 ♥ Kuroshitsuji / Acony
O Kuroshitsuji wypowiadać się nie będę, bo każdy zna moje zdanie xD Dlaczego wybrałam dwa pierwsze miejsca? No bo za dużo Black Butler jest na tym blogu. Więc wybrałam także Acony, którą pokochałam. Klimat mangi bardzo mi się podobał, ponieważ była to komedia i trochę "horroru" w jednym. Każda postać jest inna (Nie licząc głównego bohatera, który w sumie jest zwykłym niewyróżniającym się chłopcem). Co do kreski też nie jest najgorsza, trochę nietypowa, ale w sumie myślę, że pasuje do tej historii.
Także... to by było na tyle! Czy znacie którąś z wymienionych powyżej mang?
Szczerze trochę trudno mi było wybrać pomiędzy numerem 3, a 2. Ciągle zmieniałam im miejsca, bo nie mogłam się zdecydować, która zasługuje na który numerek. Ale w końcu jakoś się udało ^^ Mam nadzieję, że wpis was nie zanudził i dobrze się go czytało. W takim razie ja się z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście.
Bajo~
Ostatnio wstawiłam na bloga Manga TAG, lecz chciałabym dokładniej uporządkować swoje top. Spojrzałam więc na kolekcję i stwierdziłam, że mam tylko pięć mang, które tak bardzo, bardzo, bardzo mi się spodobały. Nie mówię, że reszta jest zła, ale przy tej piątce po prostu jest bledsza według mnie ^^ Nie będę przedłużać za bardzo, więc po prostu zaczynajmy!
Nr. 5 ♥ Haganai: Boku wa tomodachi ga sukunai
Na piątym miejscu manga o życiu szkolnym. Fajna komedia i kreska też bardzo przyjemna dla oka. Jak ćwiczyłam rysowanie to po prostu przerysowywałam scenki z tej mangi xD No ogólnie jest mało komedii, które by mnie rozśmieszyły (Mam zacne poczucie humoru, milordzie), a w tej było parę scen, z których śmiałam się jak głupia.
Nr. 4 ♥ Requiem króla róż
Szczerze - kupiłam najpierw tę mangę, bo spodobał mi się główny bohater xD ale potem serio się wciągnęłam w tę historię, niestety mam tylko trzy pierwsze i ósmy tom. Na razie jeszcze nie planuje zakupu kolejnych tomów, bo w sumie mam już zaplanowane inne xD Ale w niedalekiej przeszłości jestem pewna, że tomy z tej serii pojawią się w mojej kolekcji.
Nr. 3 ♥ Konbini kun
No jestem po prostu fanką Yaoi i Shonen-ai (A także Yuri i Shoujo-ai), kreska wcale nie jest najgorsza, a fabuła naprawdę mi się podobała. Uke jest strasznie kawaii *^*
Nr. 2 ♥ Love Stage
Na początku oglądałam anime, dopiero potem zdecydowałam się na mangę. Było to moje pierwsze yaoi, w dodatku rysunki są przecudneee! Relacja między uke i seme bywa zabawna, poza tym Izumi - jak to na uke przystało - jest przeuroczy.
Nr. 1 ♥ Kuroshitsuji / Acony
O Kuroshitsuji wypowiadać się nie będę, bo każdy zna moje zdanie xD Dlaczego wybrałam dwa pierwsze miejsca? No bo za dużo Black Butler jest na tym blogu. Więc wybrałam także Acony, którą pokochałam. Klimat mangi bardzo mi się podobał, ponieważ była to komedia i trochę "horroru" w jednym. Każda postać jest inna (Nie licząc głównego bohatera, który w sumie jest zwykłym niewyróżniającym się chłopcem). Co do kreski też nie jest najgorsza, trochę nietypowa, ale w sumie myślę, że pasuje do tej historii.
Także... to by było na tyle! Czy znacie którąś z wymienionych powyżej mang?
Szczerze trochę trudno mi było wybrać pomiędzy numerem 3, a 2. Ciągle zmieniałam im miejsca, bo nie mogłam się zdecydować, która zasługuje na który numerek. Ale w końcu jakoś się udało ^^ Mam nadzieję, że wpis was nie zanudził i dobrze się go czytało. W takim razie ja się z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście.
Bajo~
Moje TOP 5 Mang
Ohayou!!!
Dzisiaj kolejny tag, tym razem są to pytania o mangę ^^ Niestety już nie znalazłam innych tagów związanych z A&M. Może ja kiedyś sama wymyślę jakiś własny...? To byłoby coś! Ale nie będę was zanudzała wstępem - zaczynajmy!
Moją pierwszą mangą było "Vampire Knight" tom 19, bo nie za bardzo się na tym znałam, a okładka mi się spodobała... No to ją kupiłam! Do dzisiaj pamiętam swoje szczęście, gdy trzymałam ją w łapkach już kupioną ^^ Dla dwunastoletniego dziecka takie jak ja to było naprawdę super przeżycie i w sumie spory wydatek (No bo ile słodyczy bym kupiła sobie za te dwadzieścia złoty *^*)
"Acony" 34,99 zł
Ale nie żałuję, bo bardzo mi się ona podobała. Jednocześnie jest to moja najgrubsza manga jaką posiadam ^^
Jeśli chodzi o najtańszą mangę jaką posiadam jest to "Crying Free Man" i "Heat" 16,95 zł. Dostałam je od pewnego pana, bo słyszał, że lubię czytać mangi, ale chyba nie bardzo pomyślał, że takiej dziewczynie jak mi na pewno nie przypadnie do gustu, no ale trzymam je, bo to w końcu prezent, w dodatku powiększają mi kolekcję. Raz przeczytałam i kurzy się na półce. Ale jeśli chodzi o mangę, którą kupiłam z własnych pieniędzy to w sumie połowa mojej kolekcji, bo zazwyczaj trafiam mangi, które kosztują równo 20 zł ^^"
"Alicja w krainie koniczyny". Mam tylko trzy pierwsze tomy, nie bardzo przypadło mi to do gustu, ale będę zbierać dalsze tomy nadal, ponieważ będzie mnie wkurzało, że zaczęłam, a nie skończyłam. Poza tym okładki są ładne, haha!
A teraz - chwila prawdy! Nie możecie się doczekać, co?
Na pewno nikt nie zgadnie >:3
.
.
.
Kuroshitsuji
XD
Nie no, pomijając ten oczywisty fakt bardzo lubię jeszcze "Love Stage", ale brakuje mi pierwszego i szóstego tomu ;-; Muszę je niedługo zakupić
Do tych starszych, które kupiłam bardzo dawno temu i tych, które były moimi pierwszymi. Dawno ich nie otwierałam, kurzą się tylko, ale i tak ich nie wyrzucę, nie sprzedam, ani nic, bo bym się chyba zapłakała za tymi mangami xD
Hm... Zapewne "Alicja w krainie koniczyny", "Istota zła", "Requiem króla róż", "Konbini kun", "Monster Petite Panic". No i jeszcze "Heat" i "Crying Free Man", które dostałam od tego pana :p Przynajmniej te dwie ostatnie tak mi się zdaje, nie sprawdzałam.
Najrzadsza? Chyba nie mam takiej... Nie zbieram jakichś tam unikatów, czy mang, które mało osób czyta. Większość kupuje w empiku, a skoro tam są, to raczej dużo osób kupuje takie mangi.
Nie mam takiej, każda z moich mang nadal jest kontynuowana przez takie samo wydawnictwo, chyba, że o czymś nie mam pojęcia.
Zapewne większość mojej kolekcji xD Jakoś nie patrzę czy dana manga jest popularna czy nie, jeśli mi się spodoba opis i kreska to po prostu ją kupuję.
"Vampire Knight". Była to moja pierwsza najpierwsiejsza manga jaką kupiłam, więc ma już swoje lata. Ma trochę porwaną i powyginaną okładkę oraz starte rogi.
"Orange" ma bardzo śliczne rysunki tak samo jak "Love Stage", "Seraph of the end", "Książę piekieł", "Haganai" oraz "Kuroshitsuji", bo Yana Toboso bardzo poprawiła się w rysowaniu przez te lata ^^
I weź teraz to wszystko sprawdzaj xD
Sprawdziłam i wyszło na to, że pierwszy tom "Kuroshitsuji", bo wyszedł w Japonii w 2006 roku.
Wydaje mi się, że 27 tom "Kuroshitsuji", bo dawno nie kupowałam żadnych mang, ostatnio znowu skupiłam się na anime i przez ponad rok na mojej półce nie pojawiło się nic nowego.
26 oraz 27 tom "Kuroshitsuji", a w planach mam jeszcze kupić "Love Stage", "Księcia piekieł" Oraz "Orange"
Cóż... To by było chyba na tyle! ^^ Odpowiedziałam na wszystkie pytania i was zachęcam do tego samego w komentarzach! Chętnie poznam waszą kolekcję mang ♥ A tak w ogóle jak się czujecie? Ja ostatnio troszkę się pochorowałam, lecz dzisiaj już jest mi lepiej i nie przeszkodziło mi to w napisaniu posta na blogu C: Więc ja się z wami na razie żegnam, Momoko idzie pić zieloną herbatkę i oglądać Anime. Ostatnio wkręciłam się w "Zetsuen no Tempest" ヽ(o^ ^o)ノ
Bajo~
Dzisiaj kolejny tag, tym razem są to pytania o mangę ^^ Niestety już nie znalazłam innych tagów związanych z A&M. Może ja kiedyś sama wymyślę jakiś własny...? To byłoby coś! Ale nie będę was zanudzała wstępem - zaczynajmy!
Moją pierwszą mangą było "Vampire Knight" tom 19, bo nie za bardzo się na tym znałam, a okładka mi się spodobała... No to ją kupiłam! Do dzisiaj pamiętam swoje szczęście, gdy trzymałam ją w łapkach już kupioną ^^ Dla dwunastoletniego dziecka takie jak ja to było naprawdę super przeżycie i w sumie spory wydatek (No bo ile słodyczy bym kupiła sobie za te dwadzieścia złoty *^*)
"Acony" 34,99 zł
Ale nie żałuję, bo bardzo mi się ona podobała. Jednocześnie jest to moja najgrubsza manga jaką posiadam ^^
Jeśli chodzi o najtańszą mangę jaką posiadam jest to "Crying Free Man" i "Heat" 16,95 zł. Dostałam je od pewnego pana, bo słyszał, że lubię czytać mangi, ale chyba nie bardzo pomyślał, że takiej dziewczynie jak mi na pewno nie przypadnie do gustu, no ale trzymam je, bo to w końcu prezent, w dodatku powiększają mi kolekcję. Raz przeczytałam i kurzy się na półce. Ale jeśli chodzi o mangę, którą kupiłam z własnych pieniędzy to w sumie połowa mojej kolekcji, bo zazwyczaj trafiam mangi, które kosztują równo 20 zł ^^"
"Alicja w krainie koniczyny". Mam tylko trzy pierwsze tomy, nie bardzo przypadło mi to do gustu, ale będę zbierać dalsze tomy nadal, ponieważ będzie mnie wkurzało, że zaczęłam, a nie skończyłam. Poza tym okładki są ładne, haha!
A teraz - chwila prawdy! Nie możecie się doczekać, co?
Na pewno nikt nie zgadnie >:3
.
.
.
Kuroshitsuji
XD
Nie no, pomijając ten oczywisty fakt bardzo lubię jeszcze "Love Stage", ale brakuje mi pierwszego i szóstego tomu ;-; Muszę je niedługo zakupić
Do tych starszych, które kupiłam bardzo dawno temu i tych, które były moimi pierwszymi. Dawno ich nie otwierałam, kurzą się tylko, ale i tak ich nie wyrzucę, nie sprzedam, ani nic, bo bym się chyba zapłakała za tymi mangami xD
Hm... Zapewne "Alicja w krainie koniczyny", "Istota zła", "Requiem króla róż", "Konbini kun", "Monster Petite Panic". No i jeszcze "Heat" i "Crying Free Man", które dostałam od tego pana :p Przynajmniej te dwie ostatnie tak mi się zdaje, nie sprawdzałam.
Najrzadsza? Chyba nie mam takiej... Nie zbieram jakichś tam unikatów, czy mang, które mało osób czyta. Większość kupuje w empiku, a skoro tam są, to raczej dużo osób kupuje takie mangi.
Nie mam takiej, każda z moich mang nadal jest kontynuowana przez takie samo wydawnictwo, chyba, że o czymś nie mam pojęcia.
Zapewne większość mojej kolekcji xD Jakoś nie patrzę czy dana manga jest popularna czy nie, jeśli mi się spodoba opis i kreska to po prostu ją kupuję.
"Vampire Knight". Była to moja pierwsza najpierwsiejsza manga jaką kupiłam, więc ma już swoje lata. Ma trochę porwaną i powyginaną okładkę oraz starte rogi.
"Orange" ma bardzo śliczne rysunki tak samo jak "Love Stage", "Seraph of the end", "Książę piekieł", "Haganai" oraz "Kuroshitsuji", bo Yana Toboso bardzo poprawiła się w rysowaniu przez te lata ^^
I weź teraz to wszystko sprawdzaj xD
Sprawdziłam i wyszło na to, że pierwszy tom "Kuroshitsuji", bo wyszedł w Japonii w 2006 roku.
Wydaje mi się, że 27 tom "Kuroshitsuji", bo dawno nie kupowałam żadnych mang, ostatnio znowu skupiłam się na anime i przez ponad rok na mojej półce nie pojawiło się nic nowego.
26 oraz 27 tom "Kuroshitsuji", a w planach mam jeszcze kupić "Love Stage", "Księcia piekieł" Oraz "Orange"
Cóż... To by było chyba na tyle! ^^ Odpowiedziałam na wszystkie pytania i was zachęcam do tego samego w komentarzach! Chętnie poznam waszą kolekcję mang ♥ A tak w ogóle jak się czujecie? Ja ostatnio troszkę się pochorowałam, lecz dzisiaj już jest mi lepiej i nie przeszkodziło mi to w napisaniu posta na blogu C: Więc ja się z wami na razie żegnam, Momoko idzie pić zieloną herbatkę i oglądać Anime. Ostatnio wkręciłam się w "Zetsuen no Tempest" ヽ(o^ ^o)ノ
Bajo~
Manga TAG ♥
Ohayou!
Dzisiaj przedstawię wam anime, które mnie nudziły. Były już moje ulubione japońskie animacje, więc najwyższy czas na coś odwrotnego! ^^ Nie przedłużając przechodzę do wymieniania.
1. Clannad
Wytrzymałam tylko do końca pierwszego sezonu, szczerze - według mnie nie było tam żadnej akcji, a jedynie nudne problemy. Ale jeśli ktoś lubi okruchy życia, to myślę, że mu się spodoba.
2. Re:Zero kara hajimeru isekai seikatsu
Fabuła strasznie mi się dłużyła, wydawało mi się, że z odcinka na odcinek jest coraz nudniej, a akcje specjalnie przedłużają. Nie mogłam się skupić na oglądaniu za bardzo, ale wiem, że wielu osobom bardzo się podobało to anime.
3. Grobowiec świetlików
Myślałam, że bardzo mi się spodoba, bo to ze studia Ghibli, ale i to mnie zanudziło na śmierć. Oczywiście - historia piękna i to bardzo, ale spodziewałam się czegoś więcej.
4. Sword Art Online
Bardzo, ale to bardzo podobała mi się pierwsza połowa pierwszego sezonu, lecz potem się zepsuło i stało się... nudne.
Króciutko, prawda? A to dlatego, że mało anime mnie nudzi. Zazwyczaj trafiam na takie, które mnie bardzo wciągają ^^ A wy? Macie jakieś anime, które was znudziły? Jeśli tak, to dlaczego?
Ja się na razie z wami żegam, do zobaczenia w następnym wpisie!
Bajo~
Dzisiaj przedstawię wam anime, które mnie nudziły. Były już moje ulubione japońskie animacje, więc najwyższy czas na coś odwrotnego! ^^ Nie przedłużając przechodzę do wymieniania.
1. Clannad
Wytrzymałam tylko do końca pierwszego sezonu, szczerze - według mnie nie było tam żadnej akcji, a jedynie nudne problemy. Ale jeśli ktoś lubi okruchy życia, to myślę, że mu się spodoba.
2. Re:Zero kara hajimeru isekai seikatsu
Fabuła strasznie mi się dłużyła, wydawało mi się, że z odcinka na odcinek jest coraz nudniej, a akcje specjalnie przedłużają. Nie mogłam się skupić na oglądaniu za bardzo, ale wiem, że wielu osobom bardzo się podobało to anime.
3. Grobowiec świetlików
Myślałam, że bardzo mi się spodoba, bo to ze studia Ghibli, ale i to mnie zanudziło na śmierć. Oczywiście - historia piękna i to bardzo, ale spodziewałam się czegoś więcej.
4. Sword Art Online
Bardzo, ale to bardzo podobała mi się pierwsza połowa pierwszego sezonu, lecz potem się zepsuło i stało się... nudne.
Króciutko, prawda? A to dlatego, że mało anime mnie nudzi. Zazwyczaj trafiam na takie, które mnie bardzo wciągają ^^ A wy? Macie jakieś anime, które was znudziły? Jeśli tak, to dlaczego?
Ja się na razie z wami żegam, do zobaczenia w następnym wpisie!
Bajo~
Anime, które mnie nudziły
Ohayou!
Powiedzmy sobie szczerze - każdy lubi urocze rzeczy. Ubranka, zwierzaczki, rzeczy, osoby... Ja upodabniam się do Kawaii Lolity oraz Pastel Goth, zależy jaki mam dzień i w co się chcę ubrać. Uwielbiam też style Fairy Kei, Decora i inne. Na Moim Wattpadzie znajdziecie "poradnik", w którym opisuję co MOIM zdaniem jest urocze. Dzisiaj postanowiłam przedstawić kilka podpunktów, w którym powiem wam jak być słodziakiem B) Oczywiście bierzcie wszystko z dystansem. To co według mnie jest urocze i kochane, nie musi od razu oznaczać, że dla was także takie będzie. Ale nie przedłużajmy! Życzę wam miłego czytania ^^
1. Wygląd
Wygląd to podstawa. Dzięki niemu możemy oceniać ludzi (Nie zawsze prawidłowo). Biały, odrobinę czarnego, mięta, pastele - To są kolory, w które powinnaś/eś się ubierać. Jeśli chodzi o wzory to... No zależy jaki styl sobie wybrałaś/eś. Pastel goth będzie miał jakieś nietoperze, koty, oczy, czaszki... Decora i Lolitka będzie miała jakieś kwiatki, piórka, serduszka, kokardki, lizaki... To już zależy od ciebie. Możesz też mieszać style, wszystko do woli! ^^ Jeśli chodzi o dodatki to także zależy od wybranego stylu. Jako lolitka będziesz nosiła je z umiarem, lecz Decora wyznaje zasadę, że im więcej tym lepiej. Makijaż - Duże oczy wyglądają na bardziej niewinne, więc tak powinniśmy się malować. Zaróżowione policzki, brzoskwiniowe/różowiutkie usta. Na YouTube znajdziecie pełno takich tutoriali. Ja się nie potrafię malować, dopiero się uczę ^^"
Co do włosów to wolny wybór, ja uważam, że każda fryzura na swój sposób jest wyjątkowa i będzie pasować zawsze. Czy masz kolorowe włosy, czy naturalne, posiadasz grzywkę lub jej brak, długie, krótkie...
2. Otoczenie
Rzeczy, którymi się otaczamy także mają wpływ na to jak nas spostrzegają. Pokój powinien być w jasnych, wesołych barwach (Chyba, że jesteś Pastel Goth, wtedy możesz wybrać ciemniejsze). Powinien być w nim zawsze porządek, nie powinno się gromadzić niepotrzebnych rzeczy i wszystko powinno mieć swoje miejsce. Jakieś roślinki, lalki oraz pluszaki są dozwolone :D Twój telefon powinien mieć jakąś słodziutką obudowę, w internecie to nie problem jakąś znaleźć, w środku także powinno się wyróżniać, zmień ikony, daj jakąś fajniutką tapetę, a na dzwonek ustaw neutralną muzykę. Ja nawet PowerBanka mam różowego z brokatem xD
3. Zachowanie
Myśląc o kimś uroczym mamy obraz infantylnej, nieśmiałej i kochanej osoby. To prawda. Powinniśmy być pomocni, mili, tolerancyjni i nie wypowiadać brzydkich słów. Chociaż zachowanie słodziaków to sprawa indywidualna. Dla kogoś uroczym oznacza być jak Jun Gotou, dla innych jak Sora Kaneshiro, a jeszcze innych będzie to Nozomi Momijidani. Tak, wszystkie te postacie wzięłam z tego samego anime xD Najlepiej to nie zmieniaj się bardzo. Bądź sobą, lecz będąc wredną pierdołą dla wszystkich nie zdobędziesz wielu przyjaciół i takie zachowanie odpycha od siebie innych. Jeśli czegoś nie tolerujesz, a przecież innym nie sprawia to problemu i nikomu nie dzieje się krzywda to zacznij to tolerować! No i klnąc na każdym kroku też nie sprawi, że będziesz spostrzegany jako uroczy. Bądź innym sobą.
4. Reszta
-Dbaj o higienę i o czystość swoich rzeczy
-Nie plotkuj i nie oceniaj zbyt szybko
-Często się uśmiechaj, weseli ludzie przyciągają innych
-Kochaj koty. Koty to klucz do wszystkiego.
Więc to na tyle. Przypominam, że to tylko moje zdanie i nie narzucam go nikomu. Możecie to uznać za jakieś porady czy cokolwiek... A tak z ciekawości - Powiedzcie mi w komentarzach co uważacie o stylu decora? To już przesada dla was czy coś oryginalnego i uwielbiacie ten styl? ^^ Ja z chęcią poczytam, bo spotykam się z różnymi zdaniami.
Ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście! ♥
Bajo~
Powiedzmy sobie szczerze - każdy lubi urocze rzeczy. Ubranka, zwierzaczki, rzeczy, osoby... Ja upodabniam się do Kawaii Lolity oraz Pastel Goth, zależy jaki mam dzień i w co się chcę ubrać. Uwielbiam też style Fairy Kei, Decora i inne. Na Moim Wattpadzie znajdziecie "poradnik", w którym opisuję co MOIM zdaniem jest urocze. Dzisiaj postanowiłam przedstawić kilka podpunktów, w którym powiem wam jak być słodziakiem B) Oczywiście bierzcie wszystko z dystansem. To co według mnie jest urocze i kochane, nie musi od razu oznaczać, że dla was także takie będzie. Ale nie przedłużajmy! Życzę wam miłego czytania ^^
1. Wygląd
Wygląd to podstawa. Dzięki niemu możemy oceniać ludzi (Nie zawsze prawidłowo). Biały, odrobinę czarnego, mięta, pastele - To są kolory, w które powinnaś/eś się ubierać. Jeśli chodzi o wzory to... No zależy jaki styl sobie wybrałaś/eś. Pastel goth będzie miał jakieś nietoperze, koty, oczy, czaszki... Decora i Lolitka będzie miała jakieś kwiatki, piórka, serduszka, kokardki, lizaki... To już zależy od ciebie. Możesz też mieszać style, wszystko do woli! ^^ Jeśli chodzi o dodatki to także zależy od wybranego stylu. Jako lolitka będziesz nosiła je z umiarem, lecz Decora wyznaje zasadę, że im więcej tym lepiej. Makijaż - Duże oczy wyglądają na bardziej niewinne, więc tak powinniśmy się malować. Zaróżowione policzki, brzoskwiniowe/różowiutkie usta. Na YouTube znajdziecie pełno takich tutoriali. Ja się nie potrafię malować, dopiero się uczę ^^"
Co do włosów to wolny wybór, ja uważam, że każda fryzura na swój sposób jest wyjątkowa i będzie pasować zawsze. Czy masz kolorowe włosy, czy naturalne, posiadasz grzywkę lub jej brak, długie, krótkie...
2. Otoczenie
Rzeczy, którymi się otaczamy także mają wpływ na to jak nas spostrzegają. Pokój powinien być w jasnych, wesołych barwach (Chyba, że jesteś Pastel Goth, wtedy możesz wybrać ciemniejsze). Powinien być w nim zawsze porządek, nie powinno się gromadzić niepotrzebnych rzeczy i wszystko powinno mieć swoje miejsce. Jakieś roślinki, lalki oraz pluszaki są dozwolone :D Twój telefon powinien mieć jakąś słodziutką obudowę, w internecie to nie problem jakąś znaleźć, w środku także powinno się wyróżniać, zmień ikony, daj jakąś fajniutką tapetę, a na dzwonek ustaw neutralną muzykę. Ja nawet PowerBanka mam różowego z brokatem xD
3. Zachowanie
Myśląc o kimś uroczym mamy obraz infantylnej, nieśmiałej i kochanej osoby. To prawda. Powinniśmy być pomocni, mili, tolerancyjni i nie wypowiadać brzydkich słów. Chociaż zachowanie słodziaków to sprawa indywidualna. Dla kogoś uroczym oznacza być jak Jun Gotou, dla innych jak Sora Kaneshiro, a jeszcze innych będzie to Nozomi Momijidani. Tak, wszystkie te postacie wzięłam z tego samego anime xD Najlepiej to nie zmieniaj się bardzo. Bądź sobą, lecz będąc wredną pierdołą dla wszystkich nie zdobędziesz wielu przyjaciół i takie zachowanie odpycha od siebie innych. Jeśli czegoś nie tolerujesz, a przecież innym nie sprawia to problemu i nikomu nie dzieje się krzywda to zacznij to tolerować! No i klnąc na każdym kroku też nie sprawi, że będziesz spostrzegany jako uroczy. Bądź innym sobą.
4. Reszta
-Dbaj o higienę i o czystość swoich rzeczy
-Nie plotkuj i nie oceniaj zbyt szybko
-Często się uśmiechaj, weseli ludzie przyciągają innych
-Kochaj koty. Koty to klucz do wszystkiego.
Więc to na tyle. Przypominam, że to tylko moje zdanie i nie narzucam go nikomu. Możecie to uznać za jakieś porady czy cokolwiek... A tak z ciekawości - Powiedzcie mi w komentarzach co uważacie o stylu decora? To już przesada dla was czy coś oryginalnego i uwielbiacie ten styl? ^^ Ja z chęcią poczytam, bo spotykam się z różnymi zdaniami.
Ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście! ♥
Bajo~
Być Kawaii - Czyli coś dla uroczych osóbek ♥
Ohayou!
Wcześniej Było Yandere, a teraz czas na Tsundere! Zapraszam do czytania! ^^ I mam nadzieję, że was nie zanudzam tymi opisami :D
A więc co to takiego to Tsundere? - Jest to kobieta, która wkurza większość osób. Jest zimna, oschła, wredna i pomimo, że jest zakochana w głównym bohaterze to i tak tego nie okaże. Nie wiadomo czemu. Bo tak. Po jakimś czasie jednak pokazuje, że jest kochana i milusia. "Typowy" tekst tsundere to: "To nie tak, że cię lubię czy coś, g-głupku..." albo wrzeszczy, że ma się zamknąć. Często agresywna, aby zakryć swoje zakłopotanie. Ktoś kiedyś podsumował tsundere jednym prostym i pięknym stwierdzeniem: "Zimna suka.".
Gdzie występują Tsundere?
Taiga Aisaka z anime ToraDora
Louise z anime Zero no Tsukaima
Cytaty
"Głupek!" - Prawie w każdym anime z Tsundere
"Nie zauważyłeś? Więc jesteś tępy jak nóż do masła. Nigdy nie ufaj komuś, kto sam o sobie mówi, że jest roztrzepany" - Taiga Aisaka
"Nie widzę gwiazd... O! Jaka malutka, ukryta i samotna. Zupełnie jak ja." - Taiga Aisaka
Wypisuje postacie tylko z tych anime, które oglądałam, a że za Tsundere zbytnio nie przepadam to... No mam tylko dwa ^^" Ale jeśli wy chcecie, to możecie wypisać postacie w komentarzach! Tak poza tym, lubicie Tsundere? A może ich nienawidzicie? :D
W sumie to by było na tyle, nie ma co się za bardzo rozpowiadać nad tym, ja się z wami na razie żegnam i do zobaczenia w następnym poście!
Bajo~
Wcześniej Było Yandere, a teraz czas na Tsundere! Zapraszam do czytania! ^^ I mam nadzieję, że was nie zanudzam tymi opisami :D
A więc co to takiego to Tsundere? - Jest to kobieta, która wkurza większość osób. Jest zimna, oschła, wredna i pomimo, że jest zakochana w głównym bohaterze to i tak tego nie okaże. Nie wiadomo czemu. Bo tak. Po jakimś czasie jednak pokazuje, że jest kochana i milusia. "Typowy" tekst tsundere to: "To nie tak, że cię lubię czy coś, g-głupku..." albo wrzeszczy, że ma się zamknąć. Często agresywna, aby zakryć swoje zakłopotanie. Ktoś kiedyś podsumował tsundere jednym prostym i pięknym stwierdzeniem: "Zimna suka.".
Gdzie występują Tsundere?
Taiga Aisaka z anime ToraDora
Louise z anime Zero no Tsukaima
Cytaty
"Głupek!" - Prawie w każdym anime z Tsundere
"Nie zauważyłeś? Więc jesteś tępy jak nóż do masła. Nigdy nie ufaj komuś, kto sam o sobie mówi, że jest roztrzepany" - Taiga Aisaka
"Nie widzę gwiazd... O! Jaka malutka, ukryta i samotna. Zupełnie jak ja." - Taiga Aisaka
Wypisuje postacie tylko z tych anime, które oglądałam, a że za Tsundere zbytnio nie przepadam to... No mam tylko dwa ^^" Ale jeśli wy chcecie, to możecie wypisać postacie w komentarzach! Tak poza tym, lubicie Tsundere? A może ich nienawidzicie? :D
W sumie to by było na tyle, nie ma co się za bardzo rozpowiadać nad tym, ja się z wami na razie żegnam i do zobaczenia w następnym poście!
Bajo~
Opis Tsundere - It's not like i like you or anything... B-Baka!
Ohayou!
Będąc nowym członkiem fandomu Otaku zapewne wokół ciebie jest pełno nowych słów, których nie rozumiesz. Jak na przykład osobowości postaci. Tsundere, deredere, himedere... Postaram się wszystkie opisać, a dzisiaj zajmiemy się jedną z moich ulubionych, czyli Yandere.
A więc - Co to jest to Yandere? To osobowość podobna do Yangire, ale Yangire zajmiemy się kiedy indziej. Najczęściej takim typem jest kobieta, ale mężczyźni także się znajdą z tego co wiem, bo nigdy nie oglądałam anime, ani nie czytałam mangi, gdzie to facet był Yandere. Kobieta na początku jest miła, nieśmiała, kochana, niewinna i w ogóle anioł z niej, by za jakiś czas zamienić się w sadystyczną i ewidentnie chorą psychicznie o podłożu miłosnym. Stalker, który nie potrafi okazać zdrowo miłości swojemu obiektowi westchnień. Zrobi wszystko aby ukochany poczuł to co ona, nawet jeśli miałaby użyć siły. Potrafi zabić potencjalnych rywali i jest chorobliwie zazdrosna. Zazwyczaj Yandere są niezwykle inteligentne. No ogólnie to taki typowy psychopata i stalker.
Gdzie występują Yandere?
Ayano Aishi z gry Yandere Simulator
Yuno Gasai z anime Mirai Nikki
Shion Sonozaki z anime Higurashi no Naku koro ni
Cytaty
"Nie martw się, Yukki! Yuno cię obroni." ~Mirai Nikki
"Nawet jeśli w twoim pamiętniku nie ma nic o tobie, ja w swoim mam mnóstwo informacji. To dlatego, że zawsze cię śledziłam" ~Mirai Nikki
"Nic nie czuję.
Odkąd pamiętam, nigdy nie czułam żadnych emocji.
Przy ludziach udawałam normalną, ale w środku czułam kompletną pustkę.
Nie jest to takie straszne, jak się wydaje.
Wiem, że jestem rozbita, ale nie obchodzi mnie to. To dla mnie norma.
Ale wszystko zmieniło się, gdy poznałam jego... mojego Senpaia.
Po raz pierwszy w życiu coś poczułam. Silne pożądanie. Tęsknotę. Pragnienie. Żądzę.
Nareszcie rozumiem jak to jest być człowiekiem. Jak to jest być żywym.
Uzależniłam się od tego co do niego czuję, nie dbam o nic więcej. On jest dla mnie wszystkim.
A teraz ktoś próbuję mi go odebrać.
Ona go pragnie, ale nie w ten sam sposób w jaki ja pragnę jego. Ona go nie docenia, nie to co ja. Ona na niego nie zasługuje. On należy do mnie i tylko do mnie.
Ona nauczyła mnie nowej emocji... wściekłości.
Chcę ją powstrzymać.
Chcę ją skrzywdzić.
Chcę ją zabić.
Zrobię wszystko dla Senpaia. Nie pozwolę, aby ktoś stanął pomiędzy nami. Nie dbam o to, co muszę zrobić. Nie dbam o to, kogo muszę skrzywdzić. Nie obchodzi mnie ile i czyją krew muszę przelać. Nie pozwolę nikomu zabrać go ode mnie. Nic innego nie ma znaczenia. Nikt inny nie ma znaczenia.
Senpai będzie mój. Nie ma innego wyboru." ~Yandere Simulator
A więc to na tyle, Otaczki! Yandere to jedna z moich ulubionych osobowości ^^ A wy? Lubicie takie szalone postacie? A może za nimi nie przepadacie? Napiszcie mi w komentarzu, a ja z chęcią poczytam :D
Ja się na razie z wami żegnam, do zobaczenia w następnym wpisie!
Bajo~
Będąc nowym członkiem fandomu Otaku zapewne wokół ciebie jest pełno nowych słów, których nie rozumiesz. Jak na przykład osobowości postaci. Tsundere, deredere, himedere... Postaram się wszystkie opisać, a dzisiaj zajmiemy się jedną z moich ulubionych, czyli Yandere.
A więc - Co to jest to Yandere? To osobowość podobna do Yangire, ale Yangire zajmiemy się kiedy indziej. Najczęściej takim typem jest kobieta, ale mężczyźni także się znajdą z tego co wiem, bo nigdy nie oglądałam anime, ani nie czytałam mangi, gdzie to facet był Yandere. Kobieta na początku jest miła, nieśmiała, kochana, niewinna i w ogóle anioł z niej, by za jakiś czas zamienić się w sadystyczną i ewidentnie chorą psychicznie o podłożu miłosnym. Stalker, który nie potrafi okazać zdrowo miłości swojemu obiektowi westchnień. Zrobi wszystko aby ukochany poczuł to co ona, nawet jeśli miałaby użyć siły. Potrafi zabić potencjalnych rywali i jest chorobliwie zazdrosna. Zazwyczaj Yandere są niezwykle inteligentne. No ogólnie to taki typowy psychopata i stalker.
Gdzie występują Yandere?
Ayano Aishi z gry Yandere Simulator
Yuno Gasai z anime Mirai Nikki
Shion Sonozaki z anime Higurashi no Naku koro ni
Cytaty
"Nie martw się, Yukki! Yuno cię obroni." ~Mirai Nikki
"Nawet jeśli w twoim pamiętniku nie ma nic o tobie, ja w swoim mam mnóstwo informacji. To dlatego, że zawsze cię śledziłam" ~Mirai Nikki
"Nic nie czuję.
Odkąd pamiętam, nigdy nie czułam żadnych emocji.
Przy ludziach udawałam normalną, ale w środku czułam kompletną pustkę.
Nie jest to takie straszne, jak się wydaje.
Wiem, że jestem rozbita, ale nie obchodzi mnie to. To dla mnie norma.
Ale wszystko zmieniło się, gdy poznałam jego... mojego Senpaia.
Po raz pierwszy w życiu coś poczułam. Silne pożądanie. Tęsknotę. Pragnienie. Żądzę.
Nareszcie rozumiem jak to jest być człowiekiem. Jak to jest być żywym.
Uzależniłam się od tego co do niego czuję, nie dbam o nic więcej. On jest dla mnie wszystkim.
A teraz ktoś próbuję mi go odebrać.
Ona go pragnie, ale nie w ten sam sposób w jaki ja pragnę jego. Ona go nie docenia, nie to co ja. Ona na niego nie zasługuje. On należy do mnie i tylko do mnie.
Ona nauczyła mnie nowej emocji... wściekłości.
Chcę ją powstrzymać.
Chcę ją skrzywdzić.
Chcę ją zabić.
Zrobię wszystko dla Senpaia. Nie pozwolę, aby ktoś stanął pomiędzy nami. Nie dbam o to, co muszę zrobić. Nie dbam o to, kogo muszę skrzywdzić. Nie obchodzi mnie ile i czyją krew muszę przelać. Nie pozwolę nikomu zabrać go ode mnie. Nic innego nie ma znaczenia. Nikt inny nie ma znaczenia.
Senpai będzie mój. Nie ma innego wyboru." ~Yandere Simulator
A więc to na tyle, Otaczki! Yandere to jedna z moich ulubionych osobowości ^^ A wy? Lubicie takie szalone postacie? A może za nimi nie przepadacie? Napiszcie mi w komentarzu, a ja z chęcią poczytam :D
Ja się na razie z wami żegnam, do zobaczenia w następnym wpisie!
Bajo~
Opis Yandere - Notice me Senpai ♥
Ohayou!
Każdy z nas ma problemy. Czasami większe, czasami mniejsze, ale osoby, które należą do jakiegoś fandomu mają swoje unikalne problemy, które może zrozumieć tylko druga osoba interesująca się tym samym. Otaku ma ich pełno, musi się z nimi zmagać codziennie, a dzisiaj opiszę wam kilka z nich.
A przy okazji - chciałabym, aby ten blog dotarł do większej liczby osób, jeśli masz znajomych o podobnych zainteresowaniach proszę, podeślij mu link do bloga ^^ Będę bardzo wdzięczna ♥
1♥ "Dlaczego odcinek mi się zacina?!"
Znacie to? Zapewne znają to osoby nawet z poza fandomu. Zostawiasz na chwilę anime, aby odcinek się załadował, ale on i tak się zacina, a ty zaczynasz się coraz bardziej irytować.
2♥ "Nie stać mnie na kolejną mangę..."
Przechodzisz obok sklepu, gdzie widzisz półkę z tym cudem, ale nie masz na to pieniędzy, a rodzice nawet nie chcą o tym słyszeć. Wtedy zaczyna w tle grać smutna muzyka, wszystko robi się czarno-białe, pada deszcz, a ty odchodzisz ze złamanym sercem...
3♥ Japońskie imię
Zastanawiasz się czy w Polsce można dziecku nadać japońskie imię lub czy sam/sama możesz na takie zmienić.
Ps. Czy ktoś zna odpowiedź? XD
4♥ Problemy innych
Problemy postaci z anime przeżywasz o wiele bardziej niż na przykład swoje czy znajomych, przez co inni mają cię za wredną i nieczułą żabę.
Nie pytajcie mnie dlaczego akurat żaba. Żaby są spoko.
5♥ Języki
Ja miałam tak wiele razy. Nie mogłam sobie przypomnieć jakiegoś słowa po angielsku, ale doskonale wiedziałam jak ono brzmi w języku japońskim. W dodatku na teście czasami przez przypadek napisałam coś po japońsku. Ah, więc mogę powiedzieć, że znam język Japanglish :3
6♥ "Weź ty się w końcu ogarnij..."
Kiedy inni nie rozumieją twojej pasji do anime i potrafią nawet ci z tego powodu dogryzać. Ja miałam tak parę lat temu, dzisiaj każdy ma to gdzieś, ale chyba nadal istnieją osoby z tym problemem.
7♥ Obowiązki
Chcesz w końcu zabrać się za oglądanie anime, ale masz jeszcze sporo obowiązków do zrobienia.
8♥ Skojarzenia
Większość rzeczy kojarzy nam się z anime, mangą, Japonią, a inni nas nie rozumieją.
To tak samo jak u mnie z imieniem Sebastian, nikt do dzisiaj nie wie czemu słysząc to imię dostaję ataku Fangirlizmu. Albo widząc cebulę dymkę lub por od razu przypomina mi się Miku Hatsune.
9♥ Ty
Chcesz mówić uroczym głosem jak japonki? Brzmisz jak upośledzona dławiąca się foka.
Chcesz zrobić cosplay? Twoja twarz i ciało ci na to nie pozwala, ewentualnie portfel lub zdolności do szycia ci na to nie pozwalają.
Zawsze coś...
10♥ Związki
- Nie możesz znaleźć idealnej drugiej połówki podobnej do postaci z anime, więc trwasz w platonicznym związku ze swoim husbando
-Twój senpai cię nie zauważa
-Twój ulubiony ship nigdy nie zaistnieje
11♥ Muzyka
Nikt nie może zrozumieć czemu akurat J-pop/K-pop/J-rock/Vocaloid/Jakiś dziwny rodzaj "metalu" (Kawaii metal) ;-;
12♥ Znajomi
Nie masz żadnych znajomych, z którymi mogłabyś/mógłbyś podyskutować o anime czy mandze...
Nie martw się, też jestem forever alone T3T
13♥ Jest mało stron, wartościowych kanałów lub blogów dla Otaku
Też to znam. Dlatego ja postanowiłam założyć swój własny Blog :3
14♥ Japonia
Podróżujesz do Japonii dzięki Google Maps. Marzenia jednak się spełniają!
15♥ Anime
Jak to następny sezon za rok/nigdy?!?! T^T Tak, to jest jeden z największych i najbardziej bolesnych problemów ludzkości...
~Pomysł od Wiki <3
No więc to chyba na tyle. Tylko tyle udało mi się zaobserwować problemów u mnie i u innych. A wy? Może zmagacie się z innymi problemami będąc Otaku? Jeśli tak to napiszcie mi w komentarzu! ^^ Ja z chęcią poczytam, może coś doradzę albo będę się łączyć z wami w bólu xD
Ja się na razie z wami żegnam, do zobaczenia w następnym poście!
Bajo~
Każdy z nas ma problemy. Czasami większe, czasami mniejsze, ale osoby, które należą do jakiegoś fandomu mają swoje unikalne problemy, które może zrozumieć tylko druga osoba interesująca się tym samym. Otaku ma ich pełno, musi się z nimi zmagać codziennie, a dzisiaj opiszę wam kilka z nich.
A przy okazji - chciałabym, aby ten blog dotarł do większej liczby osób, jeśli masz znajomych o podobnych zainteresowaniach proszę, podeślij mu link do bloga ^^ Będę bardzo wdzięczna ♥
1♥ "Dlaczego odcinek mi się zacina?!"
Znacie to? Zapewne znają to osoby nawet z poza fandomu. Zostawiasz na chwilę anime, aby odcinek się załadował, ale on i tak się zacina, a ty zaczynasz się coraz bardziej irytować.
2♥ "Nie stać mnie na kolejną mangę..."
Przechodzisz obok sklepu, gdzie widzisz półkę z tym cudem, ale nie masz na to pieniędzy, a rodzice nawet nie chcą o tym słyszeć. Wtedy zaczyna w tle grać smutna muzyka, wszystko robi się czarno-białe, pada deszcz, a ty odchodzisz ze złamanym sercem...
3♥ Japońskie imię
Zastanawiasz się czy w Polsce można dziecku nadać japońskie imię lub czy sam/sama możesz na takie zmienić.
Ps. Czy ktoś zna odpowiedź? XD
4♥ Problemy innych
Problemy postaci z anime przeżywasz o wiele bardziej niż na przykład swoje czy znajomych, przez co inni mają cię za wredną i nieczułą żabę.
Nie pytajcie mnie dlaczego akurat żaba. Żaby są spoko.
5♥ Języki
Ja miałam tak wiele razy. Nie mogłam sobie przypomnieć jakiegoś słowa po angielsku, ale doskonale wiedziałam jak ono brzmi w języku japońskim. W dodatku na teście czasami przez przypadek napisałam coś po japońsku. Ah, więc mogę powiedzieć, że znam język Japanglish :3
6♥ "Weź ty się w końcu ogarnij..."
Kiedy inni nie rozumieją twojej pasji do anime i potrafią nawet ci z tego powodu dogryzać. Ja miałam tak parę lat temu, dzisiaj każdy ma to gdzieś, ale chyba nadal istnieją osoby z tym problemem.
7♥ Obowiązki
Chcesz w końcu zabrać się za oglądanie anime, ale masz jeszcze sporo obowiązków do zrobienia.
8♥ Skojarzenia
Większość rzeczy kojarzy nam się z anime, mangą, Japonią, a inni nas nie rozumieją.
To tak samo jak u mnie z imieniem Sebastian, nikt do dzisiaj nie wie czemu słysząc to imię dostaję ataku Fangirlizmu. Albo widząc cebulę dymkę lub por od razu przypomina mi się Miku Hatsune.
9♥ Ty
Chcesz mówić uroczym głosem jak japonki? Brzmisz jak upośledzona dławiąca się foka.
Chcesz zrobić cosplay? Twoja twarz i ciało ci na to nie pozwala, ewentualnie portfel lub zdolności do szycia ci na to nie pozwalają.
Zawsze coś...
10♥ Związki
- Nie możesz znaleźć idealnej drugiej połówki podobnej do postaci z anime, więc trwasz w platonicznym związku ze swoim husbando
-Twój senpai cię nie zauważa
-Twój ulubiony ship nigdy nie zaistnieje
11♥ Muzyka
Nikt nie może zrozumieć czemu akurat J-pop/K-pop/J-rock/Vocaloid/Jakiś dziwny rodzaj "metalu" (Kawaii metal) ;-;
12♥ Znajomi
Nie masz żadnych znajomych, z którymi mogłabyś/mógłbyś podyskutować o anime czy mandze...
Nie martw się, też jestem forever alone T3T
13♥ Jest mało stron, wartościowych kanałów lub blogów dla Otaku
Też to znam. Dlatego ja postanowiłam założyć swój własny Blog :3
14♥ Japonia
Podróżujesz do Japonii dzięki Google Maps. Marzenia jednak się spełniają!
15♥ Anime
Jak to następny sezon za rok/nigdy?!?! T^T Tak, to jest jeden z największych i najbardziej bolesnych problemów ludzkości...
~Pomysł od Wiki <3
No więc to chyba na tyle. Tylko tyle udało mi się zaobserwować problemów u mnie i u innych. A wy? Może zmagacie się z innymi problemami będąc Otaku? Jeśli tak to napiszcie mi w komentarzu! ^^ Ja z chęcią poczytam, może coś doradzę albo będę się łączyć z wami w bólu xD
Ja się na razie z wami żegnam, do zobaczenia w następnym poście!
Bajo~
Problemy Otaku T^T
Ohayou!
Postanowiłam zrobić taką jakby "serię" na blogu. O czym? Po tytule możecie się spodziewać, że będzie coś japońskiego. Tak! Postanowiłam trochę "pouczyć" japońskiego tych, którzy chcieliby zacząć naukę. Ale chciałabym - zanim zaczniecie czytać dalej - Abyście przeczytali Jak rozpocząć naukę japońskiego?, Fajne aplikacje do nauki japońskiego oraz Japoński YouTube, bo myślę, że też warto to poznać ^^
Jeśli już przeczytaliście poprzednie wpisy to zapraszam serdecznie do czytania dalej C:
Najpierw postanowiłam dać wam parę słówek do wykucia na pamięć, które są takimi podstawami podstaw. Nie będę was katować takimi słówkami jak "Ohayou", "konnichiwa", "Sayounara" czy "Mata Ashita", bo myślę, że każdy to zna z anime, ale jeśli nie znacie tych słówek wejdźcie na post o Poradniku dla początkującego Otaku i tam macie w którymś podpunkcie słówka z anime. Dobra, więc zacznijmy najpierw od wymowy.
Shi - ś (jak sikorka, świat, siwy itp.)
Chi - ć (Jak ćwikła, cierpliwość, ciemny itp.)
Tsu - c (jak cwaniak, co, cukierek itp.)
Su - czasami u jest bezdźwięczne. Zamiast Desu, mówimy Des albo zamiast imasu mówimy imas, ale mówiąc sugoi nie powiemy sgoi. Tego trzeba się po prostu wyuczyć.
Ou - to jest przedłużenie o. Czasami się zapisuje o z taką kreską na górze, ale ja na komputerze nie potrafię tego zrobić, więc będę pisać tak. Litera I także ma swoje przedłużenie.
Sha - Sia (Jak siadać, Siać itp.)
Cha - Cia (Jak Ciarki, ciastka itp.)
Shu - Siu (Jak... Nie mam pomysłu ;-; )
Chu - Ciu (Jak Ciuchy itp.)
Ok, jak już wyjaśniliśmy sobie wymowę to jedziemy dalej. Od razu mówię, że ja nie potrafię tłumaczyć. Będę pisać tak jakbym ja to zrozumiała.
Słówka:
Zaimki Osobowe:
Watashi - Ja (neutralne)
Atashi - Ja (używane przez kobiety)
Boku - Ja (używane przez mężczyzn)
Ore - Ja (Używane przez mężczyzn)
Anata - Ty
Kimi - Ty
Omae, Kisama - Ty (Obraźliwe)
Kanojo - Ona
Konojotachi - One
Kare - On
Karera - Oni
Watashitachi - My
Anatatachi - Wy
Zawody:
Isha - lekarz
Haisha - Dentysta
Kangofu - Pielęgniarka
Kashu - piosenkarz
keisatsukan - policjant
gaka - malarz
mangaka - rysownik mangi
Shitsuji - kamerdyner
Gramatyka:
Zdanie A WA B DESU
A は B です
Wa は - Partykuła wskazująca podmiot w zdaniu
Desu です - Czasownik Być, forma uprzejma
Jeśli chcemy zadać pytanie na końcu zdania po prostu dodajemy ka か
Przykład:
Anata wa isha desu - Jesteś lekarzem
Anata wa isha desu ka - Jesteś lekarzem?
I od razu mówię, że w japońskim piśmie dajemy znak Ha, jako partykułę Wa, nie znak Wa.
To dajemy は
Tego nie dajemy わ
Proste? Proste.
Przeczeniem zajmiemy się trochę indziej, żebyście mieli czas na razie to przyswoić.
A teraz praca domowa >:3
Zadanie 1
Napisz po japońsku:
Jesteś pielęgniarką
Jestem piosenkarzem
Czy oni są dentystami?
Zadanie 2
Przetłumacz na polski:
かれはいしゃです
Nataliaはがかです
To by było na tyle! Podobało wam się? Jeśli widzisz w poście błąd to KONIECZNIE mi to napisz, proszę. Staram się robić wszystko dobrze i bez błędów, ale i ja mogę się pomylić oraz nie zauważyć tego, lub po prostu się pomylić z niewiedzy, więc byłabym wdzięczna za pokazanie mi błędu ♥ Ja się na razie z wami żegnam, do zobaczenia w następnym wpisie!
Bajo~
Postanowiłam zrobić taką jakby "serię" na blogu. O czym? Po tytule możecie się spodziewać, że będzie coś japońskiego. Tak! Postanowiłam trochę "pouczyć" japońskiego tych, którzy chcieliby zacząć naukę. Ale chciałabym - zanim zaczniecie czytać dalej - Abyście przeczytali Jak rozpocząć naukę japońskiego?, Fajne aplikacje do nauki japońskiego oraz Japoński YouTube, bo myślę, że też warto to poznać ^^
Jeśli już przeczytaliście poprzednie wpisy to zapraszam serdecznie do czytania dalej C:
Najpierw postanowiłam dać wam parę słówek do wykucia na pamięć, które są takimi podstawami podstaw. Nie będę was katować takimi słówkami jak "Ohayou", "konnichiwa", "Sayounara" czy "Mata Ashita", bo myślę, że każdy to zna z anime, ale jeśli nie znacie tych słówek wejdźcie na post o Poradniku dla początkującego Otaku i tam macie w którymś podpunkcie słówka z anime. Dobra, więc zacznijmy najpierw od wymowy.
Shi - ś (jak sikorka, świat, siwy itp.)
Chi - ć (Jak ćwikła, cierpliwość, ciemny itp.)
Tsu - c (jak cwaniak, co, cukierek itp.)
Su - czasami u jest bezdźwięczne. Zamiast Desu, mówimy Des albo zamiast imasu mówimy imas, ale mówiąc sugoi nie powiemy sgoi. Tego trzeba się po prostu wyuczyć.
Ou - to jest przedłużenie o. Czasami się zapisuje o z taką kreską na górze, ale ja na komputerze nie potrafię tego zrobić, więc będę pisać tak. Litera I także ma swoje przedłużenie.
Sha - Sia (Jak siadać, Siać itp.)
Cha - Cia (Jak Ciarki, ciastka itp.)
Shu - Siu (Jak... Nie mam pomysłu ;-; )
Chu - Ciu (Jak Ciuchy itp.)
Ok, jak już wyjaśniliśmy sobie wymowę to jedziemy dalej. Od razu mówię, że ja nie potrafię tłumaczyć. Będę pisać tak jakbym ja to zrozumiała.
Słówka:
Zaimki Osobowe:
Watashi - Ja (neutralne)
Atashi - Ja (używane przez kobiety)
Boku - Ja (używane przez mężczyzn)
Ore - Ja (Używane przez mężczyzn)
Anata - Ty
Kimi - Ty
Omae, Kisama - Ty (Obraźliwe)
Kanojo - Ona
Konojotachi - One
Kare - On
Karera - Oni
Watashitachi - My
Anatatachi - Wy
Zawody:
Isha - lekarz
Haisha - Dentysta
Kangofu - Pielęgniarka
Kashu - piosenkarz
keisatsukan - policjant
gaka - malarz
mangaka - rysownik mangi
Shitsuji - kamerdyner
Gramatyka:
Zdanie A WA B DESU
A は B です
Wa は - Partykuła wskazująca podmiot w zdaniu
Desu です - Czasownik Być, forma uprzejma
Jeśli chcemy zadać pytanie na końcu zdania po prostu dodajemy ka か
Przykład:
Anata wa isha desu - Jesteś lekarzem
Anata wa isha desu ka - Jesteś lekarzem?
I od razu mówię, że w japońskim piśmie dajemy znak Ha, jako partykułę Wa, nie znak Wa.
To dajemy は
Tego nie dajemy わ
Proste? Proste.
Przeczeniem zajmiemy się trochę indziej, żebyście mieli czas na razie to przyswoić.
A teraz praca domowa >:3
Zadanie 1
Napisz po japońsku:
Jesteś pielęgniarką
Jestem piosenkarzem
Czy oni są dentystami?
Zadanie 2
Przetłumacz na polski:
かれはいしゃです
Nataliaはがかです
To by było na tyle! Podobało wam się? Jeśli widzisz w poście błąd to KONIECZNIE mi to napisz, proszę. Staram się robić wszystko dobrze i bez błędów, ale i ja mogę się pomylić oraz nie zauważyć tego, lub po prostu się pomylić z niewiedzy, więc byłabym wdzięczna za pokazanie mi błędu ♥ Ja się na razie z wami żegnam, do zobaczenia w następnym wpisie!
Bajo~
Japoński kącik 🎌♥
Ohayou!
Ostatnio w internecie poczytałam trochę o stereotypach Otaku, popytałam też trochę znajomych (którzy nie oglądają anime) jak widzą takie osoby. Powiem wam, że miło zaskoczona byłam. No ale nie przedłużajmy, zacznijmy ten temat!
Stereotyp osoby podającej się za Otaku zazwyczaj jest taki: Kolorowe włosy, dziwny ubiór, mówi jakimś dziwnym i nieznanym językiem (No bo kto wie co znaczy Ohayou, Arigatou, Yaoi czy Vocaloid), Zawsze uśmiechnięty, zwariowany, przypinki na torbie czy plecaku lub kompletny no-life, siedzący przed kompem, oglądający anime z cycatymi paniami śliniąc się do nich. Niezbyt zadbany, wywyższający Japonię nad inne kraje, a jego celem jest wyjazd do Japonii, bo przecież zna już pięć słów w tym języku.
Tak... Wiele razy widzieliśmy taki obraz, prawda? Kiedyś strasznie hejtowali Otaku, chociaż dzisiaj nadal możemy się spotkać z wyzwiskami w stronę takich osób. Mimo to wiele ludzi zaczęło nazywać siebie mangozjebem, lub nie podaje się jako Otaku tylko po prostu fan anime albo nawet nie fan, tylko osoba oglądająca japońską animacje. Ja tam się nadal przyznaję do bycia Otaku, oczywiście nie znaczy, ze nie mam dystansu do siebie. Niektórzy pytają co będę robić w weekend, a ja im odpowiadam, że "Będę oglądać anime, jak na prawdziwego mangozjeba przystało." albo ktoś kiedyś mnie zapytał czy jestem mangozjebem, a ja odpowiedziałam "Mangozjeb, i to na pełny etat.". Mam paru znajomych, którzy nie są Otaku i postanowiłam popytać ich co oni myślą o takich osobach. Oczywiście zapytałam też znajomych, którzy kiedyś oglądali anime. Większość odpowiadała, że nic nie ma do nich. W sumie sami zobaczcie niektóre wypowiedzi.
"Osoby z zainteresowaniem ciekawym, czasem za bardzo wciągające się w to. Interesujące osóbki." ~Powiedziała to moja koleżanka, która kiedyś także była Otaku. Dzisiaj już aż tak bardzo w tym nie siedzi.
"Spoko ziomki." - Krótko, szybko i na temat XD Wypowiedź mojego kolegi. Okej, on dopiero wchodzi w ten świat anime i poznaje co i jak.
"No albo nie zwracam na to uwagi, albo sobie myślę, że fajnie, że mają zainteresowanie takie a nie np. komputer, a jak widzę znajomego to się pytam co czyta" - Koleżanka, ma zupełnie inne zainteresowania niż moje, ale dzięki temu, że nie kierowała się stereotypami zaprzyjaźniłyśmy się ^^
"Wy**bane. Każdy lubi co lubi." - Kuzynka, Taka typowa nastolatka. Ogólnie czasami wkurza ją to, że wolę poczytać mangę w domu niż wyjść, ale chyba nie ma z tym aż tak dużych problemów.
"Uważam że anime jest normalne. Ponieważ nigdy nie oglądałam, a oceniać nie będę ludzi, którzy oglądają anime to ich sprawa i nie powinniśmy ich oceniać" - Druga koleżanka, która jak sama przyznała nie miała w ogóle styczności z japońską animacją.
"Osoby, które po prostu oglądają anime i czytają mangę szanuję i lubię, bo jest dodatkowy temat do rozmów. A Weaboo to podludzie." - Kolega, który ogląda animuu.
W sumie ucieszyło mnie to, że coraz więcej osób ma to gdzieś kto czym się interesuje i nie kieruje się stereotypami. Oczywiście każdy w głowie ma jakiś tam obraz Otaku i oczywiście są też osoby, które wpisują się w taki stereotyp, ale to są już chyba naprawdę ekstremalne przypadki. Szczerze nie mam pojęcia co ma mieć na celu ten wpis. Może po prostu chciałam pokazać, że nie musimy się wstydzić swoich zainteresowań? Tak naprawdę o anime wypowiadają się ci, którzy widzą tylko powierzchnię tego co daje nam internet. Różowe, kochane i urocze lolitki lub kobiety z biustem większym niż arbuzy. Humor Japończyków jest specyficzny, po prostu nie jest dla każdego.
No i chyba to już wszystko co chciałam powiedzieć. Mam nadzieję, że taka zwykła gadanina was nie znudziła ^^ Możecie w komentarzach też sami napisać co wasi znajomi myślą o Otaku. Z chęcią poczytam! Ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście.
I na koniec coś od chłopaka od "Spoko ziomków":
Na pierwszym miejscu anime
Na pierwszym miejscu manga
Na zawsze otaku
Zawsze zawsze otaku
Bajo~
Ostatnio w internecie poczytałam trochę o stereotypach Otaku, popytałam też trochę znajomych (którzy nie oglądają anime) jak widzą takie osoby. Powiem wam, że miło zaskoczona byłam. No ale nie przedłużajmy, zacznijmy ten temat!
Stereotyp osoby podającej się za Otaku zazwyczaj jest taki: Kolorowe włosy, dziwny ubiór, mówi jakimś dziwnym i nieznanym językiem (No bo kto wie co znaczy Ohayou, Arigatou, Yaoi czy Vocaloid), Zawsze uśmiechnięty, zwariowany, przypinki na torbie czy plecaku lub kompletny no-life, siedzący przed kompem, oglądający anime z cycatymi paniami śliniąc się do nich. Niezbyt zadbany, wywyższający Japonię nad inne kraje, a jego celem jest wyjazd do Japonii, bo przecież zna już pięć słów w tym języku.
Tak... Wiele razy widzieliśmy taki obraz, prawda? Kiedyś strasznie hejtowali Otaku, chociaż dzisiaj nadal możemy się spotkać z wyzwiskami w stronę takich osób. Mimo to wiele ludzi zaczęło nazywać siebie mangozjebem, lub nie podaje się jako Otaku tylko po prostu fan anime albo nawet nie fan, tylko osoba oglądająca japońską animacje. Ja tam się nadal przyznaję do bycia Otaku, oczywiście nie znaczy, ze nie mam dystansu do siebie. Niektórzy pytają co będę robić w weekend, a ja im odpowiadam, że "Będę oglądać anime, jak na prawdziwego mangozjeba przystało." albo ktoś kiedyś mnie zapytał czy jestem mangozjebem, a ja odpowiedziałam "Mangozjeb, i to na pełny etat.". Mam paru znajomych, którzy nie są Otaku i postanowiłam popytać ich co oni myślą o takich osobach. Oczywiście zapytałam też znajomych, którzy kiedyś oglądali anime. Większość odpowiadała, że nic nie ma do nich. W sumie sami zobaczcie niektóre wypowiedzi.
"Osoby z zainteresowaniem ciekawym, czasem za bardzo wciągające się w to. Interesujące osóbki." ~Powiedziała to moja koleżanka, która kiedyś także była Otaku. Dzisiaj już aż tak bardzo w tym nie siedzi.
"Spoko ziomki." - Krótko, szybko i na temat XD Wypowiedź mojego kolegi. Okej, on dopiero wchodzi w ten świat anime i poznaje co i jak.
"No albo nie zwracam na to uwagi, albo sobie myślę, że fajnie, że mają zainteresowanie takie a nie np. komputer, a jak widzę znajomego to się pytam co czyta" - Koleżanka, ma zupełnie inne zainteresowania niż moje, ale dzięki temu, że nie kierowała się stereotypami zaprzyjaźniłyśmy się ^^
"Wy**bane. Każdy lubi co lubi." - Kuzynka, Taka typowa nastolatka. Ogólnie czasami wkurza ją to, że wolę poczytać mangę w domu niż wyjść, ale chyba nie ma z tym aż tak dużych problemów.
"Uważam że anime jest normalne. Ponieważ nigdy nie oglądałam, a oceniać nie będę ludzi, którzy oglądają anime to ich sprawa i nie powinniśmy ich oceniać" - Druga koleżanka, która jak sama przyznała nie miała w ogóle styczności z japońską animacją.
"Osoby, które po prostu oglądają anime i czytają mangę szanuję i lubię, bo jest dodatkowy temat do rozmów. A Weaboo to podludzie." - Kolega, który ogląda animuu.
W sumie ucieszyło mnie to, że coraz więcej osób ma to gdzieś kto czym się interesuje i nie kieruje się stereotypami. Oczywiście każdy w głowie ma jakiś tam obraz Otaku i oczywiście są też osoby, które wpisują się w taki stereotyp, ale to są już chyba naprawdę ekstremalne przypadki. Szczerze nie mam pojęcia co ma mieć na celu ten wpis. Może po prostu chciałam pokazać, że nie musimy się wstydzić swoich zainteresowań? Tak naprawdę o anime wypowiadają się ci, którzy widzą tylko powierzchnię tego co daje nam internet. Różowe, kochane i urocze lolitki lub kobiety z biustem większym niż arbuzy. Humor Japończyków jest specyficzny, po prostu nie jest dla każdego.
No i chyba to już wszystko co chciałam powiedzieć. Mam nadzieję, że taka zwykła gadanina was nie znudziła ^^ Możecie w komentarzach też sami napisać co wasi znajomi myślą o Otaku. Z chęcią poczytam! Ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście.
I na koniec coś od chłopaka od "Spoko ziomków":
Na pierwszym miejscu anime
Na pierwszym miejscu manga
Na zawsze otaku
Zawsze zawsze otaku
Bajo~
Stereotypy Otaku - Gadka Momo
Ohayou wszystkim tutaj zebranym!
Tak, wiem, długo mnie nie było, a to z powodu szkoły, praktyk oraz kłótnią z ważną dla mnie osobą. Po prostu nie miałam czasu i bardzo was za to przepraszam!
No ale skoro tak byłam zajęta szkołą to na pewno coś z niej wyniosłam. Miałam napisać pracę o japońskim jedzeniu, manierach przy stole i innych rzeczach związanych z jedzeniem w Japonii. Wybrali dla mnie ten kraj, bo wiedzieli, że ja to akurat taka japońska dziewczyna jestem. Dostałam szósteczkę za to (〃^▽^〃) Wiele rzeczy sama wiedziałam, ale trochę też zaczerpnęłam wiedzy z takich źródeł jak Google, Youtube, czy nawet facebook. Więc jeśli pomyślicie, że to co napisałam coś wam przypomina, to tak, prawdopodobnie podkradłam to z neta. I na wstępie mówię, że to była tylko moja ściągawka co mam po czym mówić i to nie było coś co tylko przeczytałam, wszystko na lekcji mówiłam swoimi słowami, ale tutaj postaram się to trochę zmodyfikować. No ale nie przedłużajmy! Miłego czytania!
Japonia najczęściej kojarzy nam się z Sushi, ale japończycy równie chętnie jedzą ramen, czyli tak jakby japoński rosół. Rodzai ramenu jest kilka i można robić go na różne sposoby. Ale wracając do sushi faktem jest to, że dzisiaj uważane jest za ekskluzywne i drogie jedzenie (Nie licząc tego szajsu z supermarketów, tfu), a kiedyś wcale tak nie było. Można było go kupić wszędzie i nie było aż tak drogie. Można powiedzieć, że był to taki fast food. I sushi powinno się jeść rękoma, ale pałeczkami także można i nie będzie to źle odebrane. Bo po co brudzić sobie ręce. Myślę, że każdy wie, że Japońska kuchnia charakteryzuje się tym, że używa dużo owoców morza, w tym wodorosty zwane Nori.
Jeśli będziemy spożywać posiłek w japońskim domu, może zdarzyć się, że będziemy jeść siedząc na ziemi przy bardzo niskim stole (Myślę, ze wiecie o co mi chodzi). Są dwa sposoby siedzenia, formalne i nieformalne. Formalne, czyli seiza - układamy naszą szlachetną część ciała na piętach. A nieformalne jest w zależności od płci. Mężczyźni siedzą po turecku, a kobiety układają nogi na bok. Takie siedzenie musi być strasznie niewygodne...
Wypada oczywiście zjeść wszystko co mamy na talerzu, gdyż osoba, która przygotowała posiłek może uznać, że ci nie smakuje i ją to urazi, ale myślę, że tak jest wszędzie. A jedząc zupę powinno się głośno siorbać, gdyż pokazujemy w ten sposób, że zupa nam smakuje, a jednocześnie chłodzimy ją, gdy jest za gorąca. Bardzo wielkim błędem będzie wbicie pałeczek do ryżu. Nie wolno tak robić. Jest to rytuał przy pogrzebie ofiarując w ten sposób zmarłym ostatni posiłek. Po zjedzeniu wszystkiego pałeczki odkładamy na miejsce, z którego je wzięliśmy. Nie zostawiamy ich w naczyniach. Zazwyczaj jest taka specjalna podstawka na pałeczki. I musimy pamiętać, że japończycy bardzo zwracają uwagę na to jak inni zachowują się przy stole, więc musimy się pilnować. Czyli nie powinniśmy wydmuchiwać nosa, ani rozmawiać o intymnych sprawach, takich jak choroba, śmierć czy inne. Bardzo niegrzecznym jest też zostawienie w restauracji napiwku. Zapewne obsługa restauracji by nas szukała nawet poza lokalem aby oddać nam pieniądze.
Nie, w Japonii nie je się psów i kotów. To mit. Dużo osób, którzy dowiadują się co jest moją pasją zadają mi takie głupie pytania. Nie wiem, może gdzieś tam w Azji podają takie mięso, ale nigdy nie słyszałam, aby robili to w Japonii.
W kraju kwitnącej wiśni owoce są bardzo drogie i słyszałam, że jedno jabłko może kosztować ponad 10 zł. I tak nie przepadam za jabłkami...
A teraz trochę słownictwa! Przed jedzeniem składamy ręce jak do modlitwy i mówimy "Itadakimasu", a po jedzeniu mówimy "Gochisou sama deshita". Jeśli chcemy powiedzieć, ze coś nam smakuje mówimy "Oishii desu" (Oishii oznacza smaczny, smakować), a jeśli coś nam naprawdę bardzo smakuje mówimy "Totemo oishii desu". Za to "Kekkoo oishii" oznacza, że coś jest całkiem smaczne. Jeśli jednak coś nam niezbyt smakuje i jest trochę niesmaczne mówimy "Amari oishikunai" lub "Chotto mazui". Ale jeśli coś już naprawdę jest niesmaczne i jest to najochydniejsze danie jakie jadłeś lub szef kuchni cię wkurzył i chcesz mu pojechać po ambicji mówimy "Zenzen oishikunai" albo "totemo mazui".
Kabocha - dynia
Kyuuri - ogórek
Ninjin - marchewka
serori - seler
ichigo - truskawka
ringo - jabłko
banana - banan
orenji - pomarańcza
(ノ≧∀≦)ノ ‥…━━━★
No więc to było na tyle! Jak wam się spodobała moja praca? Trochę od niej odejmowałam, trochę dodawałam, coś nowego wymyśliłam, tamto zmieniłam i wyszło tak, że pracowałam nad nią dwa dni ;-; Nie chciałam, żeby to było na odwal, ale chyba na taką wygląda... No ale co się będę przejmować. Mam nadzieję, że wam się post spodobał! A teraz szybkie pytanko: Jedliście kiedyś sushi? Albo ramen lub coś innego z japońskiej kuchni? Jeśli tak to koniecznie napiszcie mi w komentarzu, bo jestem bardzo ciekawa! Ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnych wpisach!
Bajo~
Tak, wiem, długo mnie nie było, a to z powodu szkoły, praktyk oraz kłótnią z ważną dla mnie osobą. Po prostu nie miałam czasu i bardzo was za to przepraszam!
No ale skoro tak byłam zajęta szkołą to na pewno coś z niej wyniosłam. Miałam napisać pracę o japońskim jedzeniu, manierach przy stole i innych rzeczach związanych z jedzeniem w Japonii. Wybrali dla mnie ten kraj, bo wiedzieli, że ja to akurat taka japońska dziewczyna jestem. Dostałam szósteczkę za to (〃^▽^〃) Wiele rzeczy sama wiedziałam, ale trochę też zaczerpnęłam wiedzy z takich źródeł jak Google, Youtube, czy nawet facebook. Więc jeśli pomyślicie, że to co napisałam coś wam przypomina, to tak, prawdopodobnie podkradłam to z neta. I na wstępie mówię, że to była tylko moja ściągawka co mam po czym mówić i to nie było coś co tylko przeczytałam, wszystko na lekcji mówiłam swoimi słowami, ale tutaj postaram się to trochę zmodyfikować. No ale nie przedłużajmy! Miłego czytania!
Japonia najczęściej kojarzy nam się z Sushi, ale japończycy równie chętnie jedzą ramen, czyli tak jakby japoński rosół. Rodzai ramenu jest kilka i można robić go na różne sposoby. Ale wracając do sushi faktem jest to, że dzisiaj uważane jest za ekskluzywne i drogie jedzenie (Nie licząc tego szajsu z supermarketów, tfu), a kiedyś wcale tak nie było. Można było go kupić wszędzie i nie było aż tak drogie. Można powiedzieć, że był to taki fast food. I sushi powinno się jeść rękoma, ale pałeczkami także można i nie będzie to źle odebrane. Bo po co brudzić sobie ręce. Myślę, że każdy wie, że Japońska kuchnia charakteryzuje się tym, że używa dużo owoców morza, w tym wodorosty zwane Nori.
Jeśli będziemy spożywać posiłek w japońskim domu, może zdarzyć się, że będziemy jeść siedząc na ziemi przy bardzo niskim stole (Myślę, ze wiecie o co mi chodzi). Są dwa sposoby siedzenia, formalne i nieformalne. Formalne, czyli seiza - układamy naszą szlachetną część ciała na piętach. A nieformalne jest w zależności od płci. Mężczyźni siedzą po turecku, a kobiety układają nogi na bok. Takie siedzenie musi być strasznie niewygodne...
Wypada oczywiście zjeść wszystko co mamy na talerzu, gdyż osoba, która przygotowała posiłek może uznać, że ci nie smakuje i ją to urazi, ale myślę, że tak jest wszędzie. A jedząc zupę powinno się głośno siorbać, gdyż pokazujemy w ten sposób, że zupa nam smakuje, a jednocześnie chłodzimy ją, gdy jest za gorąca. Bardzo wielkim błędem będzie wbicie pałeczek do ryżu. Nie wolno tak robić. Jest to rytuał przy pogrzebie ofiarując w ten sposób zmarłym ostatni posiłek. Po zjedzeniu wszystkiego pałeczki odkładamy na miejsce, z którego je wzięliśmy. Nie zostawiamy ich w naczyniach. Zazwyczaj jest taka specjalna podstawka na pałeczki. I musimy pamiętać, że japończycy bardzo zwracają uwagę na to jak inni zachowują się przy stole, więc musimy się pilnować. Czyli nie powinniśmy wydmuchiwać nosa, ani rozmawiać o intymnych sprawach, takich jak choroba, śmierć czy inne. Bardzo niegrzecznym jest też zostawienie w restauracji napiwku. Zapewne obsługa restauracji by nas szukała nawet poza lokalem aby oddać nam pieniądze.
Nie, w Japonii nie je się psów i kotów. To mit. Dużo osób, którzy dowiadują się co jest moją pasją zadają mi takie głupie pytania. Nie wiem, może gdzieś tam w Azji podają takie mięso, ale nigdy nie słyszałam, aby robili to w Japonii.
W kraju kwitnącej wiśni owoce są bardzo drogie i słyszałam, że jedno jabłko może kosztować ponad 10 zł. I tak nie przepadam za jabłkami...
A teraz trochę słownictwa! Przed jedzeniem składamy ręce jak do modlitwy i mówimy "Itadakimasu", a po jedzeniu mówimy "Gochisou sama deshita". Jeśli chcemy powiedzieć, ze coś nam smakuje mówimy "Oishii desu" (Oishii oznacza smaczny, smakować), a jeśli coś nam naprawdę bardzo smakuje mówimy "Totemo oishii desu". Za to "Kekkoo oishii" oznacza, że coś jest całkiem smaczne. Jeśli jednak coś nam niezbyt smakuje i jest trochę niesmaczne mówimy "Amari oishikunai" lub "Chotto mazui". Ale jeśli coś już naprawdę jest niesmaczne i jest to najochydniejsze danie jakie jadłeś lub szef kuchni cię wkurzył i chcesz mu pojechać po ambicji mówimy "Zenzen oishikunai" albo "totemo mazui".
Kabocha - dynia
Kyuuri - ogórek
Ninjin - marchewka
serori - seler
ichigo - truskawka
ringo - jabłko
banana - banan
orenji - pomarańcza
(ノ≧∀≦)ノ ‥…━━━★
No więc to było na tyle! Jak wam się spodobała moja praca? Trochę od niej odejmowałam, trochę dodawałam, coś nowego wymyśliłam, tamto zmieniłam i wyszło tak, że pracowałam nad nią dwa dni ;-; Nie chciałam, żeby to było na odwal, ale chyba na taką wygląda... No ale co się będę przejmować. Mam nadzieję, że wam się post spodobał! A teraz szybkie pytanko: Jedliście kiedyś sushi? Albo ramen lub coś innego z japońskiej kuchni? Jeśli tak to koniecznie napiszcie mi w komentarzu, bo jestem bardzo ciekawa! Ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnych wpisach!
Bajo~





















































