Posty (´• ω •`)
Ohayou!
Ostatnio zajrzałam do empika i oczywiście od razu pokierowałam się na półkę z mangami. Niestety nie kupiłam zbyt wiele, ponieważ gonił mnie czas, ale niedługo prawdopodobnie zrobię zakupy na Yatta, więc na pewno zrobię z tego osobny post. Mimo wszystko zapraszam was do czytania! ♥
No więc podeszłam do półki z mangami, niestety zbyt duża to ona nie była. Trudno było mi znaleźć coś co mogłoby mnie zainteresować lub coś co powiększyłoby jakąś moją serię, którą już posiadam. Ale w końcu się udało, zaciekawiła mnie manga "zawrócić czas". Jest to Yaoi, ale lubię ten gatunek, więc nie przeszkadzało mi to bardzo. Jest to
moje pierwsze yaoi, w którym nie występują młodzi chłopcy. Są tu prawdziwi mężczyźni. Jeden ma dwadzieścia osiem lat, drugi jest dwa lata młodszy - ma dwadzieścia sześć. Obaj są przyjaciółmi z dzieciństwa i ogólnie historia opowiada o rozterkach miłosnych obu mężczyzn. Jeden jest nieszczęśliwie zakochany, a drugi nie wie czego chce. Ogólnie kreska bardzo mi się podoba, nie jest najgorsza, a fabuła też jest ciekawa, oczywiście dla tych co lubią yaoi. Są tylko dwa tomy, bo nie mogłam znaleźć trzeciego, co trochę mnie zasmuciło. Kupiłam oba skoro miałam możliwość, bo nie chciało mi się potem dokupować drugiego tomu, gdyby manga mnie zaciekawiła (jak się później okazało właśnie tak było). Przeczytałam oba tomy w godzinę i nie żałuję poświęconego czasu na to.
Kiedy wstałam i miałam już iść do kasy, aby zapłacić za mangi moim oczom ukazał się magazyn "Kawaii". Nigdy go nie czytałam i w ogóle dopiero wtedy dowiedziałam się, że taki magazyn w ogóle istnieje, zawsze czytałam tylko "Otaku" i raz zdarzyło mi się "Arigato". Pomyślałam, że i go zakupię, niestety plakatów nie powieszę, bo nawet nie oglądałam tych anime, ale może kiedyś... Znajdowały się tam dwa obustronne plakaty. Było tam parę rzeczy, które mnie zaciekawiły oraz przeczytałam, nie żałuję, że zakupiłam ten magazyn i może w przyszłości kupię kolejny numer \(≧▽≦)/
No jak już mówiłam były to takie malusieńkie zakupy, bo musiałam się spieszyć, ale mimo to cieszę się, że udało mi się cokolwiek kupić.
A wy? Kiedy ostatnio kupiliście coś ciekawego? (๑˘︶˘๑) Czy raczej wolicie kupować przez internet? Ja szczerze powiem, że na zakupy z internetu ciemna jestem 。゚(TヮT)゚。 Zawsze mi musi ktoś pomóc, bo boję się, że coś źle kliknę albo coś źle zrozumiem. Wiem, wiem xD
No dobrze, w takim razie ja się z wami teraz żegnam i do zobaczenia w następnym poście, brzoskwinki! ♥
Bajo~
Ostatnio zajrzałam do empika i oczywiście od razu pokierowałam się na półkę z mangami. Niestety nie kupiłam zbyt wiele, ponieważ gonił mnie czas, ale niedługo prawdopodobnie zrobię zakupy na Yatta, więc na pewno zrobię z tego osobny post. Mimo wszystko zapraszam was do czytania! ♥
No więc podeszłam do półki z mangami, niestety zbyt duża to ona nie była. Trudno było mi znaleźć coś co mogłoby mnie zainteresować lub coś co powiększyłoby jakąś moją serię, którą już posiadam. Ale w końcu się udało, zaciekawiła mnie manga "zawrócić czas". Jest to Yaoi, ale lubię ten gatunek, więc nie przeszkadzało mi to bardzo. Jest to
moje pierwsze yaoi, w którym nie występują młodzi chłopcy. Są tu prawdziwi mężczyźni. Jeden ma dwadzieścia osiem lat, drugi jest dwa lata młodszy - ma dwadzieścia sześć. Obaj są przyjaciółmi z dzieciństwa i ogólnie historia opowiada o rozterkach miłosnych obu mężczyzn. Jeden jest nieszczęśliwie zakochany, a drugi nie wie czego chce. Ogólnie kreska bardzo mi się podoba, nie jest najgorsza, a fabuła też jest ciekawa, oczywiście dla tych co lubią yaoi. Są tylko dwa tomy, bo nie mogłam znaleźć trzeciego, co trochę mnie zasmuciło. Kupiłam oba skoro miałam możliwość, bo nie chciało mi się potem dokupować drugiego tomu, gdyby manga mnie zaciekawiła (jak się później okazało właśnie tak było). Przeczytałam oba tomy w godzinę i nie żałuję poświęconego czasu na to.
Kiedy wstałam i miałam już iść do kasy, aby zapłacić za mangi moim oczom ukazał się magazyn "Kawaii". Nigdy go nie czytałam i w ogóle dopiero wtedy dowiedziałam się, że taki magazyn w ogóle istnieje, zawsze czytałam tylko "Otaku" i raz zdarzyło mi się "Arigato". Pomyślałam, że i go zakupię, niestety plakatów nie powieszę, bo nawet nie oglądałam tych anime, ale może kiedyś... Znajdowały się tam dwa obustronne plakaty. Było tam parę rzeczy, które mnie zaciekawiły oraz przeczytałam, nie żałuję, że zakupiłam ten magazyn i może w przyszłości kupię kolejny numer \(≧▽≦)/
No jak już mówiłam były to takie malusieńkie zakupy, bo musiałam się spieszyć, ale mimo to cieszę się, że udało mi się cokolwiek kupić.
A wy? Kiedy ostatnio kupiliście coś ciekawego? (๑˘︶˘๑) Czy raczej wolicie kupować przez internet? Ja szczerze powiem, że na zakupy z internetu ciemna jestem 。゚(TヮT)゚。 Zawsze mi musi ktoś pomóc, bo boję się, że coś źle kliknę albo coś źle zrozumiem. Wiem, wiem xD
No dobrze, w takim razie ja się z wami teraz żegnam i do zobaczenia w następnym poście, brzoskwinki! ♥
Bajo~
Momosiowe mini zakupy ♥
Ohayou!
Dzisiaj opowiem wam trochę o osobowości Deredere, czyli chyba jednej z najbardziej popularnych i lubianych ^^
A więc co to takiego Deredere? - Jest to postać, która zawsze jest śmiechnięta, energiczna i optymistyczna. Jest normalnym człowiekiem, który normalnie pokazuje swoje emocje i nie ma żadnych zaburzeń psychicznych. Takie osóbki zazwyczaj są pocieszne, urocze oraz kochane. Myślę, że właśnie takie postacie najczęściej przyciągają uwagę innych, no bo jak nie spojrzeć w stronę kogoś od kogo bije taki piękny uśmiech?
Gdzie występują Deredere?
Minori Kushieda z ToraDora
Elizabeth Ethel Cordelia Midford z Kuroshitsuji
Miyuki Takara z Lucky Star
Shizuka Marikawa z Highschool of the dead (Myślę, że to też można tu zaliczyć)
Cytaty:
"Raz poszłam do Lunaparku i myślałam, że kolejka, którą zobaczyłam, prowadzi do jakiegoś fajnego miejsca, ale na końcu okazało się, że była to kolejka do toalety." - Miyuki Takara
"Ale coś zrozumiałam. Jeśli potkniesz się na korytarzu i upadniesz, będziesz krwawić. Jeśli upadniesz w życiu, będziesz płakać." - Minori Kushieda
Myślę, że to na razie na tyle jeśli chodzi o typ osobowości Deredere. Od zawsze lubiłam takie postacie, bo myślę, że przypominają mnie ^^ A wy? Lubicie takie pocieszne i wesołe osóbki w anime/mandze? Jeśli tak to dajcie znak w komentarzu!
Ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście!
Bajo~ ♥
Dzisiaj opowiem wam trochę o osobowości Deredere, czyli chyba jednej z najbardziej popularnych i lubianych ^^
A więc co to takiego Deredere? - Jest to postać, która zawsze jest śmiechnięta, energiczna i optymistyczna. Jest normalnym człowiekiem, który normalnie pokazuje swoje emocje i nie ma żadnych zaburzeń psychicznych. Takie osóbki zazwyczaj są pocieszne, urocze oraz kochane. Myślę, że właśnie takie postacie najczęściej przyciągają uwagę innych, no bo jak nie spojrzeć w stronę kogoś od kogo bije taki piękny uśmiech?
Gdzie występują Deredere?
Minori Kushieda z ToraDora
Elizabeth Ethel Cordelia Midford z Kuroshitsuji
Miyuki Takara z Lucky Star
Shizuka Marikawa z Highschool of the dead (Myślę, że to też można tu zaliczyć)
Cytaty:
"Raz poszłam do Lunaparku i myślałam, że kolejka, którą zobaczyłam, prowadzi do jakiegoś fajnego miejsca, ale na końcu okazało się, że była to kolejka do toalety." - Miyuki Takara
"Ale coś zrozumiałam. Jeśli potkniesz się na korytarzu i upadniesz, będziesz krwawić. Jeśli upadniesz w życiu, będziesz płakać." - Minori Kushieda
Myślę, że to na razie na tyle jeśli chodzi o typ osobowości Deredere. Od zawsze lubiłam takie postacie, bo myślę, że przypominają mnie ^^ A wy? Lubicie takie pocieszne i wesołe osóbki w anime/mandze? Jeśli tak to dajcie znak w komentarzu!
Ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście!
Bajo~ ♥
Opis Deredere - Czyli sam uśmiech i słodycz! ♥
Ohayou!
Wiem, że robiłam książkę na wattpadzie o sposobach na naukę Japońskiego (albo jakiegokolwiek innego języka), ale nie każdy ma konto na Wattpadzie, no i nie każdemu chce się tam czytać xD Więc postanowiłam, że zrobię coś takiego też na blogu! Więc zapraszam do czytania i mam nadzieję, że post okaże się pomocny! ☆ ~('▽^人)
Chyba każdy wie, że korzystanie z języka obcego jest najszybszą metodą na jego opanowanie. Więc pisanie pamiętnika po japońsku jest dobrym pomysłem. Na początku można pisać w romaji, potem przejść na hiraganę oraz katakanę, a w międzyczasie wplatać w słowa kanji, których się nauczyłeś. Pisanie pamiętnika też może pokazywać twoje postępy w nauce, sprawi też, że będziesz odrobinę bardziej sprawnie posługiwał się językiem i ogólnie prowadzenie pamiętnika to fajna sprawa. Najlepsze, że możesz tam napisać DOSŁOWNIE wszystko. Poza tym mało kto uczy się japońskiego i jeśli ktokolwiek znalazłby twój dziennik to i tak by nie wiedział co tam jest napisane xD
Chyba, że zna japoński. Ups.
Ja kiedyś przez jakiś czas prowadziłam pamiętnik po japońsku, ale szybko przestałam, ponieważ mi się znudziło takie pisanie xD Po polsku też próbowałam, ale nadal nic. Bardziej wolę pisać z prawdziwymi ludźmi.
Drugi sposób to pisanie listów, e-maili, wiadomości... Na lekcjach języka angielskiego często są takie ćwiczenia, prawda? To też dobry sposób. Jeśli ci się nudzi to napisz list do swojej ulubionej postaci z anime albo mangi! Lub napisz list do swojego idola, gdzie wyznajesz mu miłość, a potem ten list podrzyj, spal i wyrzuć i zapomnij, że kiedykolwiek cokolwiek napisałeś. No bo chyba go nie wyślesz, co nie? No chyba, że chcesz. Może to będzie miłość od pierwszego listu, ale najpierw musisz się pozbyć rywalek! *Tryb Yandere włączony* ↑_(ΦwΦ)Ψ
Pisanie pamiętnika lub listu sprawia, że ćwiczysz nie tylko znaki, ale także gramatykę. Nie trzeba się przejmować, że nie potrafisz tworzyć zdań - Od czego ma się słownik! A poza tym każdy popełnia błędy. Warto mieć znajomego, który zna japoński i wysyłać mu od czasu do czasu coś co napisałeś, aby to sprawdził oraz powiedział ci, gdzie popełniasz błędy, a w czym się poprawiłeś. Jeśli jednak nie masz nikogo takiego, warto znaleźć lub sprawdzić w internecie, książkach... Bo pisanie bez sprawdzania sprawi, że nigdy się nie polepszysz i ciągle będziesz popełniał te same błędy nieświadomie. A tego wolelibyśmy uniknąć, prawda?
Ta pani jest bardzo ładna ^
No cóż, na razie tylko tyle, nie ma chyba nic co mogłabym więcej na ten temat powiedzieć. Króciutki pościk, ale mam nadzieję, że pomocny ^^ W sumie, jakich wy sposobów używacie, aby nauczyć się języka obcego? Napiszcie mi w komentarzu! Może z czegoś skorzystam (≧◡≦)
Ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście!
Bajo~♥
Wiem, że robiłam książkę na wattpadzie o sposobach na naukę Japońskiego (albo jakiegokolwiek innego języka), ale nie każdy ma konto na Wattpadzie, no i nie każdemu chce się tam czytać xD Więc postanowiłam, że zrobię coś takiego też na blogu! Więc zapraszam do czytania i mam nadzieję, że post okaże się pomocny! ☆ ~('▽^人)
Chyba każdy wie, że korzystanie z języka obcego jest najszybszą metodą na jego opanowanie. Więc pisanie pamiętnika po japońsku jest dobrym pomysłem. Na początku można pisać w romaji, potem przejść na hiraganę oraz katakanę, a w międzyczasie wplatać w słowa kanji, których się nauczyłeś. Pisanie pamiętnika też może pokazywać twoje postępy w nauce, sprawi też, że będziesz odrobinę bardziej sprawnie posługiwał się językiem i ogólnie prowadzenie pamiętnika to fajna sprawa. Najlepsze, że możesz tam napisać DOSŁOWNIE wszystko. Poza tym mało kto uczy się japońskiego i jeśli ktokolwiek znalazłby twój dziennik to i tak by nie wiedział co tam jest napisane xD
Chyba, że zna japoński. Ups.
Ja kiedyś przez jakiś czas prowadziłam pamiętnik po japońsku, ale szybko przestałam, ponieważ mi się znudziło takie pisanie xD Po polsku też próbowałam, ale nadal nic. Bardziej wolę pisać z prawdziwymi ludźmi.
Drugi sposób to pisanie listów, e-maili, wiadomości... Na lekcjach języka angielskiego często są takie ćwiczenia, prawda? To też dobry sposób. Jeśli ci się nudzi to napisz list do swojej ulubionej postaci z anime albo mangi! Lub napisz list do swojego idola, gdzie wyznajesz mu miłość, a potem ten list podrzyj, spal i wyrzuć i zapomnij, że kiedykolwiek cokolwiek napisałeś. No bo chyba go nie wyślesz, co nie? No chyba, że chcesz. Może to będzie miłość od pierwszego listu, ale najpierw musisz się pozbyć rywalek! *Tryb Yandere włączony* ↑_(ΦwΦ)Ψ
Pisanie pamiętnika lub listu sprawia, że ćwiczysz nie tylko znaki, ale także gramatykę. Nie trzeba się przejmować, że nie potrafisz tworzyć zdań - Od czego ma się słownik! A poza tym każdy popełnia błędy. Warto mieć znajomego, który zna japoński i wysyłać mu od czasu do czasu coś co napisałeś, aby to sprawdził oraz powiedział ci, gdzie popełniasz błędy, a w czym się poprawiłeś. Jeśli jednak nie masz nikogo takiego, warto znaleźć lub sprawdzić w internecie, książkach... Bo pisanie bez sprawdzania sprawi, że nigdy się nie polepszysz i ciągle będziesz popełniał te same błędy nieświadomie. A tego wolelibyśmy uniknąć, prawda?
Ta pani jest bardzo ładna ^
No cóż, na razie tylko tyle, nie ma chyba nic co mogłabym więcej na ten temat powiedzieć. Króciutki pościk, ale mam nadzieję, że pomocny ^^ W sumie, jakich wy sposobów używacie, aby nauczyć się języka obcego? Napiszcie mi w komentarzu! Może z czegoś skorzystam (≧◡≦)
Ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście!
Bajo~♥
Sposoby na naukę Japońskiego - Pamiętnik oraz listy ♥
Ohayou!
Widziałam w internecie dużo rzeczy typu "X days challenge", gdzie były jakieś pytania czy tam zadania, więc... Postanowiłam też zrobić coś podobnego! Wymyśliłam różne zadanka, więc jeśli będziecie mieli ochotę to możecie spróbować, a potem napisać mi jak wam poszło xD
Zaczynajmy~
Dzień 1 ♥ Napisz Fan Fiction, gdzie główną postacią jest twój husbando/twoja waifu oraz ty i zrób z tego romans.
Powiedzmy sobie szczerze... Dużo osób tak robi xD Niektóre są fajne, a niektóre... no, mniej ciekawe, a inni nawet tego nie publikują tylko piszą do szuflady. Ale daj się ponieść wyobraźni! Napisz coś o tobie i twojej nieistniejącej drugiej połówce!
Dzień 2 ♥ Narysuj swoją znienawidzoną postać.
Tak! Narysuj ją, możesz ją oszpecić jak ci się podoba, narysować w jakiejś niekorzystnej sytuacji i ogólnie wyżyć się na niej za całe zło świata!
Dzień 3 ♥ Wypisz ulubione cytaty z anime oraz mang
Możesz też postarać się wypisać je jakąś ładną czcionką, aby nie było zbyt łatwo xD Cytaty często nas motywują albo podnoszą na duchu ^^
dzień 4 ♥ Spróbuj zrobić dango albo mochi, ewentualnie coś innego co pochodzi z Japonii i jest łatwe do zrobienia
No bo kto nie lubi jeść? Poza tym przy gotowaniu jest pełno zabawy, zwłaszcza jak robimy coś nowego :D
Dzień 5 ♥ Obejrzyj anime, którego nikt nie lubi
Boku no Pico, Pupa... No dużo tego jest. Warto obejrzeć coś co nie ma zbyt pozytywnych opinii, aby samemu zobaczyć i stwierdzić czy nie było warto. A jak naprawdę jest takie złe to przynajmniej będziesz wiedział XD No i będzie śmiesznie.
Dzień 6 ♥ Obejrzyj film dokumentalny o Japonii
Może być cokolwiek. O samej Japonii, albo o Hiroshimie... Edukujmy się XD Japonia to całkiem ciekawy kraj ^^
Dzień 7 ♥ Obejrzyj losowy odcinek ze swojego ulubionego anime
Zobacz czy pamiętasz co się działo w tym odcinku :D Ja tak często robię jak mi się nudzi xD
Dzień 8 ♥ Jesteś odważny? Spróbuj znaleźć w internecie "Piekło Tomino" albo coś innego z Japońskich legend.
Jeśli jednak się boisz to pomiń to zadanie. Ja osobiście przeczytałam wiersz, ale nic mi się nie dzieje xD
Dzień 9 ♥ Napiszę parę losowych słówek, a ty zobacz z czym ci się kojarzy!
♣ Okulary
♣ Niebieski
♣ Telefon
♣ Przepaska na oko
♣ Kawa
Dzień 10 ♥ Otwórz losową mangę na stronie piętnastej i przeczytaj pierwszy dymek jaki wpadnie ci w oko. To co jest tam napisane opisuje to co się zdarzy w następnym tygodniu.
Masz szczęście, pecha czy może nie masz pojęcia co się wydarzy? xD
Dzień 11 ♥ Zrób jakąś ozdobę DIY z anime do twojego pokoju.
Myślę, że każdy lubi od czasu do czasu zrobić coś samodzielnie :D
Dzień 12 ♥ Zrób jakiś komiks z twoimi ulubionymi postaciami! Nie muszą być z jednego anime czy mangi, a ty nie musisz mieć zdolności artystycznych :D
Pamiętam jak chodziłam do podstawówki i robiłam takie komiksy z Vocaloidami xD Wtedy moimi ulubionymi Była GUMI, Rin/Len oraz Miku. A nie, zaraz... Nadal są ^^"
Dzień 13 ♥ Zjedz Zupkę chińską pałeczkami! A jak nie umiesz to spróbuj się nauczyć ^^
Ja od zawsze zupkę chińską jem pałeczkami xD
Dzień 14 ♥ Stwórz swoją własną postać! Opisz jej charakter, wygląd, nadaj jej imię i nazwisko, wyznacz jej datę urodzin...
Ja często robię własne postacie pisząc RolePlay xD
Dzień 15 ♥ Wymień trzy postacie, które są podobne do ciebie pod względem charakteru i dwie, które przypominają ciebie z wyglądu
Dzień 16 ♥ Zrób sobie dzień "Kawaii". Czyli ubierz się w pastelowe kolory, rysuj jednorożce i koty oraz uśmiechaj się calutki dzień!
Ja to w sumie na co dzień taka jestem ^^"
Dzień 17 ♥ Obejrzyj anime, na którym płakałaś/eś i tym razem spróbuj się nie popłakać! Jeśli się popłaczesz - przegrywasz :D
Dzień 18 ♥ Wykonaj pięć charakterystycznych gestów postaci z Anime (Np. Kaneki strzela tak dziwnie palcami, a Sebastian ściąga rękawiczki zębami)
Dzień 19 ♥ Wypisz wszystkie słówka, które umiesz po japońsku i wiesz co znaczą
Dzień 20 ♥ Powiedz z jakimi rzeczami kojarzą ci się te postacie. Jeśli jakiejś nie znasz, po prostu ją pomiń.
♣ Kaneki Ken
♣ Nagito Komaeda
♣ Ciel Phantomhive
♣ Yuno Gasai
♣ Mikasa Ackerman
♣ Kanon Ozu
Dzień 21 ♥ Zrób własną krzyżówkę, gdzie odpowiedziami będą imiona postaci, a hasłem tytuł anime, z którego te postacie są :D
Dzień 22 ♥ Zrób fanart ze swoją ulubioną postacią i tobą :D
Dzień 23 ♥ Poczytaj o japońskich miejskich legendach i wymień trzy, które wzbudzają w tobie niepokój.
U mnie to Krowia głowa, Teke Teke i dziewczynka ze szczeliny >< Japończycy mają dziwne pomysły czasami...
Dzień 24 ♥ Naucz się hiragany albo katakany, tak bez powodu, a może ci się spodoba :D
Dzień 25 ♥ Poleć tego bloga swoim znajomym, może im także się spodoba ^^ I Zachęć ich do Challengu :D
A więc! Jak wam się podobał pomysł? ^^ Myślę, że zadanka nie są nudne, ani trudne, więc przyjemnie by się je wykonywało :D Ja na pewno zrobię swój własny Challenge XD
Nie będę zbytnio przedłużała zakończenia, bo nie mam pomysłu co mogłabym jeszcze napisać :D Więc ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście!
Bajo ~
Widziałam w internecie dużo rzeczy typu "X days challenge", gdzie były jakieś pytania czy tam zadania, więc... Postanowiłam też zrobić coś podobnego! Wymyśliłam różne zadanka, więc jeśli będziecie mieli ochotę to możecie spróbować, a potem napisać mi jak wam poszło xD
Zaczynajmy~
Dzień 1 ♥ Napisz Fan Fiction, gdzie główną postacią jest twój husbando/twoja waifu oraz ty i zrób z tego romans.
Powiedzmy sobie szczerze... Dużo osób tak robi xD Niektóre są fajne, a niektóre... no, mniej ciekawe, a inni nawet tego nie publikują tylko piszą do szuflady. Ale daj się ponieść wyobraźni! Napisz coś o tobie i twojej nieistniejącej drugiej połówce!
Dzień 2 ♥ Narysuj swoją znienawidzoną postać.
Tak! Narysuj ją, możesz ją oszpecić jak ci się podoba, narysować w jakiejś niekorzystnej sytuacji i ogólnie wyżyć się na niej za całe zło świata!
Dzień 3 ♥ Wypisz ulubione cytaty z anime oraz mang
Możesz też postarać się wypisać je jakąś ładną czcionką, aby nie było zbyt łatwo xD Cytaty często nas motywują albo podnoszą na duchu ^^
dzień 4 ♥ Spróbuj zrobić dango albo mochi, ewentualnie coś innego co pochodzi z Japonii i jest łatwe do zrobienia
No bo kto nie lubi jeść? Poza tym przy gotowaniu jest pełno zabawy, zwłaszcza jak robimy coś nowego :D
Dzień 5 ♥ Obejrzyj anime, którego nikt nie lubi
Boku no Pico, Pupa... No dużo tego jest. Warto obejrzeć coś co nie ma zbyt pozytywnych opinii, aby samemu zobaczyć i stwierdzić czy nie było warto. A jak naprawdę jest takie złe to przynajmniej będziesz wiedział XD No i będzie śmiesznie.
Dzień 6 ♥ Obejrzyj film dokumentalny o Japonii
Może być cokolwiek. O samej Japonii, albo o Hiroshimie... Edukujmy się XD Japonia to całkiem ciekawy kraj ^^
Dzień 7 ♥ Obejrzyj losowy odcinek ze swojego ulubionego anime
Zobacz czy pamiętasz co się działo w tym odcinku :D Ja tak często robię jak mi się nudzi xD
Dzień 8 ♥ Jesteś odważny? Spróbuj znaleźć w internecie "Piekło Tomino" albo coś innego z Japońskich legend.
Jeśli jednak się boisz to pomiń to zadanie. Ja osobiście przeczytałam wiersz, ale nic mi się nie dzieje xD
Dzień 9 ♥ Napiszę parę losowych słówek, a ty zobacz z czym ci się kojarzy!
♣ Okulary
♣ Niebieski
♣ Telefon
♣ Przepaska na oko
♣ Kawa
Dzień 10 ♥ Otwórz losową mangę na stronie piętnastej i przeczytaj pierwszy dymek jaki wpadnie ci w oko. To co jest tam napisane opisuje to co się zdarzy w następnym tygodniu.
Masz szczęście, pecha czy może nie masz pojęcia co się wydarzy? xD
Dzień 11 ♥ Zrób jakąś ozdobę DIY z anime do twojego pokoju.
Myślę, że każdy lubi od czasu do czasu zrobić coś samodzielnie :D
Dzień 12 ♥ Zrób jakiś komiks z twoimi ulubionymi postaciami! Nie muszą być z jednego anime czy mangi, a ty nie musisz mieć zdolności artystycznych :D
Pamiętam jak chodziłam do podstawówki i robiłam takie komiksy z Vocaloidami xD Wtedy moimi ulubionymi Była GUMI, Rin/Len oraz Miku. A nie, zaraz... Nadal są ^^"
Dzień 13 ♥ Zjedz Zupkę chińską pałeczkami! A jak nie umiesz to spróbuj się nauczyć ^^
Ja od zawsze zupkę chińską jem pałeczkami xD
Dzień 14 ♥ Stwórz swoją własną postać! Opisz jej charakter, wygląd, nadaj jej imię i nazwisko, wyznacz jej datę urodzin...
Ja często robię własne postacie pisząc RolePlay xD
Dzień 15 ♥ Wymień trzy postacie, które są podobne do ciebie pod względem charakteru i dwie, które przypominają ciebie z wyglądu
Dzień 16 ♥ Zrób sobie dzień "Kawaii". Czyli ubierz się w pastelowe kolory, rysuj jednorożce i koty oraz uśmiechaj się calutki dzień!
Ja to w sumie na co dzień taka jestem ^^"
Dzień 17 ♥ Obejrzyj anime, na którym płakałaś/eś i tym razem spróbuj się nie popłakać! Jeśli się popłaczesz - przegrywasz :D
Dzień 18 ♥ Wykonaj pięć charakterystycznych gestów postaci z Anime (Np. Kaneki strzela tak dziwnie palcami, a Sebastian ściąga rękawiczki zębami)
Dzień 19 ♥ Wypisz wszystkie słówka, które umiesz po japońsku i wiesz co znaczą
Dzień 20 ♥ Powiedz z jakimi rzeczami kojarzą ci się te postacie. Jeśli jakiejś nie znasz, po prostu ją pomiń.
♣ Kaneki Ken
♣ Nagito Komaeda
♣ Ciel Phantomhive
♣ Yuno Gasai
♣ Mikasa Ackerman
♣ Kanon Ozu
Dzień 21 ♥ Zrób własną krzyżówkę, gdzie odpowiedziami będą imiona postaci, a hasłem tytuł anime, z którego te postacie są :D
Dzień 22 ♥ Zrób fanart ze swoją ulubioną postacią i tobą :D
Dzień 23 ♥ Poczytaj o japońskich miejskich legendach i wymień trzy, które wzbudzają w tobie niepokój.
U mnie to Krowia głowa, Teke Teke i dziewczynka ze szczeliny >< Japończycy mają dziwne pomysły czasami...
Dzień 24 ♥ Naucz się hiragany albo katakany, tak bez powodu, a może ci się spodoba :D
Dzień 25 ♥ Poleć tego bloga swoim znajomym, może im także się spodoba ^^ I Zachęć ich do Challengu :D
A więc! Jak wam się podobał pomysł? ^^ Myślę, że zadanka nie są nudne, ani trudne, więc przyjemnie by się je wykonywało :D Ja na pewno zrobię swój własny Challenge XD
Nie będę zbytnio przedłużała zakończenia, bo nie mam pomysłu co mogłabym jeszcze napisać :D Więc ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście!
Bajo ~
25 days challenge - Zadania dla Otaku! ♥
Ohayou!
Dzisiaj postanowiłam powiedzieć parę słów o książce do nauki języka z kraju kwitnącej wiśni. "Japoński nie gryzie!" z EDGARDA była moją pierwszą książką, z której się uczyłam. Ale nie przedłużajmy i przejdźmy już do recenzji!
A więc książka składa się z 12 tematów (183 stron), z czego pierwszy temat opowiada o języku, piśmie i wymowie, a kolejne dwa skupiają się na dwóch sylabariuszach, czyli Hiraganie i Katakanie. Dopiero od czwartego tematu zaczynamy uczyć się podstaw. Książka ma także słowniczek polsko-japoński oraz odpowiedzi do zadań, które wykonujemy, aby nauczyć się danego tematu, a także kratki, w których możemy ćwiczyć znaki. Okładka książki wygląda tak:
Wraz z książką dostajemy płytę, na której są nagrane dialogi, które znajdują się w książce.
Powiem szczerze, że ja naprawdę jestem z niej zadowolona. Jest idealna dla początkujących. Szybko można nauczyć się hiragany oraz katakany. Ja już je umiałam, gdy dostałam tę książkę, lecz dają nam zadania, aby zapamiętać znaki, w dodatku mamy z tyłu te kratki do ich nauki, więc na pewno każdy szybko je przyswoi. W dodatku mamy tu też pierwsze znaki kanji. Nie ma ich za dużo, bo jest tylko czternaście, a patrząc na to, że trzeba potrafić około dwóch tysięcy, aby móc swobodnie czytać po japońsku to naprawdę niewiele, ale jak na początek może być.
Gramatyka jest tam dobrze wytłumaczona, lecz jest parę małych błędów, ale myślę, że ten kto miał już kiedyś styczność z tym językiem szybko je wyłapie. A nawet jeśli nie, to podczas rozmowy z Japończykami oni poprawią, albo zobaczy się jak oni tworzą zdania. Więc tak czy siak nie sprawia to aż tak wielkiego problemu.
Książka z czasem przechodzi z romaji na znaki, więc zmusza nas do czytania ich i to jest dobre, bo po prostu z łatwością je przyswajamy. Więc bez nauki znaków nie można ruszyć dalej. W dodatku jest dużo słówek do zapamiętania, dzięki czemu będziemy już w miarę mogli tworzyć własne zdania podczas rozmowy. Są tam krótkie (ale to naprawdę krótkie) dialogi, dzięki którym możemy zobaczyć jak jako tako możemy takie przykładowe zdanie stworzyć, no i oczywiście jest bardzo dużo ćwiczeń do każdego tematu.
Jedyne co mnie wkurza w tej książce to to, że gdy słuchamy dialogu z płyty, to po wypowiedzeniu zdania po japońsku od razu daje nam polskie tłumaczenie. Według mnie powinni dać tłumaczenie gdzieś z boku i tego nie czytać, abyśmy sami mogli próbować rozumieć co mówią, ale to nie przeszkadza aż tak bardzo.
Myślę, że książka jest dobra dla początkujących. Z czasem na pewno zobaczy się te mini błędy, ale na bank nauczy się takich podstawowych podstaw. Podoba mi się to, że dają tam nacisk na znaki i to, że jest w tej książce tyle ćwiczeń do wykonania. Niektóre zadania są tam naprawdę banalnie proste i zastanawiam się co mają one na celu. Np. Uczymy się kanji "Duży" i do tego dają nam zadanie "Wybierz znak kanji oznaczający "duży"" i na dole jest kilka różnych kanji. A przecież się go uczymy właśnie i wiemy jak wygląda, więc raczej nie pomylimy go czy coś xD Rozumiem jakby dali takie zadanie kilka tematów później, aby zobaczyć czy go pamiętamy, ale w sumie chyba po prostu się czepiam. Mimo to poleciłabym tę książkę do nauki, przyjemnie się z niej uczy. Oczywiście każdy może mieć inne zdanie, ale ja z niej nauczyłam się wiele różnych rzeczy, które wykorzystuję do dzisiaj. Lubię czasami do niej wrócić, aby sobie przypomnieć niektóre tematy.
Moja pierwsza recenzja na blogu! Mam nadzieję, że wam się spodobała! Wybrałam "Japoński nie gryzie!" właśnie z tego powodu, że to była moja pierwsza książka do nauki japońskiego. Zastanawiam się, czy jest tu ktoś kto używał jej albo planuje zakup ^^ Jeśli tak - to zostaw komentarz! Z chęcią zobaczę co ty o niej myślisz! A tak w ogóle... Robi się coraz cieplej ^^ We wiosnę dzieciaki mają większą ochotę wychodzić na dwór, ale ja w taką pogodę wolę zostać w domu i oglądać anime xD O wiele bardziej lubię wychodzić na spacery w zimę czy tam jesień. W lato praktycznie nie wychodzę z domu, nie lubię słońca T^T Ale nie będę was zanudzać swoją gadaniną co lubię, a czego nie. Więc ja się po prostu na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście!
Bajo~
Ps. Uwielbiam ludzi, którzy wkurzają się na to, że nie potrafią nauczyć się jeść pałeczkami xD
Dzisiaj postanowiłam powiedzieć parę słów o książce do nauki języka z kraju kwitnącej wiśni. "Japoński nie gryzie!" z EDGARDA była moją pierwszą książką, z której się uczyłam. Ale nie przedłużajmy i przejdźmy już do recenzji!
A więc książka składa się z 12 tematów (183 stron), z czego pierwszy temat opowiada o języku, piśmie i wymowie, a kolejne dwa skupiają się na dwóch sylabariuszach, czyli Hiraganie i Katakanie. Dopiero od czwartego tematu zaczynamy uczyć się podstaw. Książka ma także słowniczek polsko-japoński oraz odpowiedzi do zadań, które wykonujemy, aby nauczyć się danego tematu, a także kratki, w których możemy ćwiczyć znaki. Okładka książki wygląda tak:
Wraz z książką dostajemy płytę, na której są nagrane dialogi, które znajdują się w książce.
Powiem szczerze, że ja naprawdę jestem z niej zadowolona. Jest idealna dla początkujących. Szybko można nauczyć się hiragany oraz katakany. Ja już je umiałam, gdy dostałam tę książkę, lecz dają nam zadania, aby zapamiętać znaki, w dodatku mamy z tyłu te kratki do ich nauki, więc na pewno każdy szybko je przyswoi. W dodatku mamy tu też pierwsze znaki kanji. Nie ma ich za dużo, bo jest tylko czternaście, a patrząc na to, że trzeba potrafić około dwóch tysięcy, aby móc swobodnie czytać po japońsku to naprawdę niewiele, ale jak na początek może być.
Gramatyka jest tam dobrze wytłumaczona, lecz jest parę małych błędów, ale myślę, że ten kto miał już kiedyś styczność z tym językiem szybko je wyłapie. A nawet jeśli nie, to podczas rozmowy z Japończykami oni poprawią, albo zobaczy się jak oni tworzą zdania. Więc tak czy siak nie sprawia to aż tak wielkiego problemu.
Książka z czasem przechodzi z romaji na znaki, więc zmusza nas do czytania ich i to jest dobre, bo po prostu z łatwością je przyswajamy. Więc bez nauki znaków nie można ruszyć dalej. W dodatku jest dużo słówek do zapamiętania, dzięki czemu będziemy już w miarę mogli tworzyć własne zdania podczas rozmowy. Są tam krótkie (ale to naprawdę krótkie) dialogi, dzięki którym możemy zobaczyć jak jako tako możemy takie przykładowe zdanie stworzyć, no i oczywiście jest bardzo dużo ćwiczeń do każdego tematu.
Jedyne co mnie wkurza w tej książce to to, że gdy słuchamy dialogu z płyty, to po wypowiedzeniu zdania po japońsku od razu daje nam polskie tłumaczenie. Według mnie powinni dać tłumaczenie gdzieś z boku i tego nie czytać, abyśmy sami mogli próbować rozumieć co mówią, ale to nie przeszkadza aż tak bardzo.
Myślę, że książka jest dobra dla początkujących. Z czasem na pewno zobaczy się te mini błędy, ale na bank nauczy się takich podstawowych podstaw. Podoba mi się to, że dają tam nacisk na znaki i to, że jest w tej książce tyle ćwiczeń do wykonania. Niektóre zadania są tam naprawdę banalnie proste i zastanawiam się co mają one na celu. Np. Uczymy się kanji "Duży" i do tego dają nam zadanie "Wybierz znak kanji oznaczający "duży"" i na dole jest kilka różnych kanji. A przecież się go uczymy właśnie i wiemy jak wygląda, więc raczej nie pomylimy go czy coś xD Rozumiem jakby dali takie zadanie kilka tematów później, aby zobaczyć czy go pamiętamy, ale w sumie chyba po prostu się czepiam. Mimo to poleciłabym tę książkę do nauki, przyjemnie się z niej uczy. Oczywiście każdy może mieć inne zdanie, ale ja z niej nauczyłam się wiele różnych rzeczy, które wykorzystuję do dzisiaj. Lubię czasami do niej wrócić, aby sobie przypomnieć niektóre tematy.
Moja pierwsza recenzja na blogu! Mam nadzieję, że wam się spodobała! Wybrałam "Japoński nie gryzie!" właśnie z tego powodu, że to była moja pierwsza książka do nauki japońskiego. Zastanawiam się, czy jest tu ktoś kto używał jej albo planuje zakup ^^ Jeśli tak - to zostaw komentarz! Z chęcią zobaczę co ty o niej myślisz! A tak w ogóle... Robi się coraz cieplej ^^ We wiosnę dzieciaki mają większą ochotę wychodzić na dwór, ale ja w taką pogodę wolę zostać w domu i oglądać anime xD O wiele bardziej lubię wychodzić na spacery w zimę czy tam jesień. W lato praktycznie nie wychodzę z domu, nie lubię słońca T^T Ale nie będę was zanudzać swoją gadaniną co lubię, a czego nie. Więc ja się po prostu na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście!
Bajo~
Ps. Uwielbiam ludzi, którzy wkurzają się na to, że nie potrafią nauczyć się jeść pałeczkami xD
Japoński nie gryzie! - Książka do nauki japońskiego ♥
Ohayou!
Czujesz, że za mało w tobie Otaku? Chciałbyś być jeszcze bardziej mangozjebowy? Czy chcesz być bardziej japoński niż sami Japończycy? To ten poradnik jest w sam raz dla ciebie!
Po pierwsze:
Całe dnie spędzaj na oglądaniu anime! Pierdol szkołę i znajomych! Na co to komu? ANIME TO ŻYCIE, PAMIĘTAJ.
Po drugie:
Cały hajs wywal na mangi, przypinki i figurki! A jak nie masz hajsu to weź kredyt albo pożycz od rodziców.
Po trzecie:
Rób cosplaye. W sumie na co ci zwykłe ubrania jak możesz przebrać się za ulubioną postać z jakiejś ryżowej opowieści?
Po czwarte:
Musisz mieć swoją waifu/swojego husbando. Plakaty, poduszki, tapety i inne. To twoja miłość, bo 3D już jest przereklamowane.
Po piąte:
Mów wszystkim, że wyjedziesz kiedyś do Japonii i wychwalaj ten kraj ponad wszystko. Przy okazji - gadaj po japońsku ile się da. Nie przejmuj się tym, że nie potrafisz, a inni nie będą wiedzieć o co ci chodzi.
Po szóste:
Dodawaj do imion swoich znajomych (jeśli jakimś cudem jeszcze ich masz) -Chan, -Kun i inne takie.
Po siódme:
Graj w Osu! i udawaj, że kochasz tę grę i potrafisz w nią grać.
Po ósme:
Przerabiaj swoje zdjęcia tak jakbyś był na nim ze swoją waifu/husbando. Potem porozwieszaj je po całym pokoju. Teraz możesz się poczuć tak jakby ta postać serio istniała!
Po dziewiąte:
Słuchaj J-pop, J-rock, Vocaloid, Kawaii Metal, V-kei i naucz się tekstów piosenek na pamięć.
Po dziesiąte:
Pisz nieudolnie ff i lemony na wattpadzie ze sobą w roli głównej.
Po jedenaste:
Kłóć się z KAŻDYM kto mówi, że anime jest głupie. TA ZNIEWAGA KRWI WYMAGA!
Po dwunaste:
Nikomu nie pokazuj swojego telefonu. To co tam się znajduje nie może ujrzeć światła dziennego. Nigdy.
Po trzynaste:
Staraj się z innych także zrobić Otaku! Im nas więcej tym lepiej. Co nie? I nie przyjmuj odmowy.
Po czternaste:
Kochaj sushi. Nawet jak ci nie smakuje. MUSISZ to uwielbiać, bo wszystko co japońskie to najlepsze.
Po piętnaste:
Jaraj się jak widzisz na ulicy Azjatę.
I taka urocza babeczka z bawełny na koniec...
Mam nadzieję, że każdy ogarnął, że to tak dla żartów XD
A tak w ogóle jak się czujecie? Ja jeszcze muszę zrobić projekt na chemię na wtorek... Straaaasznie mi się nie chce, ale dam radę! Piszcie mi w komentarzach co jeszcze powinien robić prawdziwy Otaku z krwi i kości!
Ja się na razie z wami żegnam, do zobaczenia w następnym poście!
Bajo~
Czujesz, że za mało w tobie Otaku? Chciałbyś być jeszcze bardziej mangozjebowy? Czy chcesz być bardziej japoński niż sami Japończycy? To ten poradnik jest w sam raz dla ciebie!
Po pierwsze:
Całe dnie spędzaj na oglądaniu anime! Pierdol szkołę i znajomych! Na co to komu? ANIME TO ŻYCIE, PAMIĘTAJ.
Po drugie:
Cały hajs wywal na mangi, przypinki i figurki! A jak nie masz hajsu to weź kredyt albo pożycz od rodziców.
Po trzecie:
Rób cosplaye. W sumie na co ci zwykłe ubrania jak możesz przebrać się za ulubioną postać z jakiejś ryżowej opowieści?
Po czwarte:
Musisz mieć swoją waifu/swojego husbando. Plakaty, poduszki, tapety i inne. To twoja miłość, bo 3D już jest przereklamowane.
Po piąte:
Mów wszystkim, że wyjedziesz kiedyś do Japonii i wychwalaj ten kraj ponad wszystko. Przy okazji - gadaj po japońsku ile się da. Nie przejmuj się tym, że nie potrafisz, a inni nie będą wiedzieć o co ci chodzi.
Po szóste:
Dodawaj do imion swoich znajomych (jeśli jakimś cudem jeszcze ich masz) -Chan, -Kun i inne takie.
Po siódme:
Graj w Osu! i udawaj, że kochasz tę grę i potrafisz w nią grać.
Po ósme:
Przerabiaj swoje zdjęcia tak jakbyś był na nim ze swoją waifu/husbando. Potem porozwieszaj je po całym pokoju. Teraz możesz się poczuć tak jakby ta postać serio istniała!
Po dziewiąte:
Słuchaj J-pop, J-rock, Vocaloid, Kawaii Metal, V-kei i naucz się tekstów piosenek na pamięć.
Po dziesiąte:
Pisz nieudolnie ff i lemony na wattpadzie ze sobą w roli głównej.
Po jedenaste:
Kłóć się z KAŻDYM kto mówi, że anime jest głupie. TA ZNIEWAGA KRWI WYMAGA!
Po dwunaste:
Nikomu nie pokazuj swojego telefonu. To co tam się znajduje nie może ujrzeć światła dziennego. Nigdy.
Po trzynaste:
Staraj się z innych także zrobić Otaku! Im nas więcej tym lepiej. Co nie? I nie przyjmuj odmowy.
Po czternaste:
Kochaj sushi. Nawet jak ci nie smakuje. MUSISZ to uwielbiać, bo wszystko co japońskie to najlepsze.
Po piętnaste:
Jaraj się jak widzisz na ulicy Azjatę.
I taka urocza babeczka z bawełny na koniec...
Mam nadzieję, że każdy ogarnął, że to tak dla żartów XD
A tak w ogóle jak się czujecie? Ja jeszcze muszę zrobić projekt na chemię na wtorek... Straaaasznie mi się nie chce, ale dam radę! Piszcie mi w komentarzach co jeszcze powinien robić prawdziwy Otaku z krwi i kości!
Ja się na razie z wami żegnam, do zobaczenia w następnym poście!
Bajo~
Poradnik jak zostać Otaku
Ohayou!
Dzisiaj troszeczkę taki luźny post, a dokładniej napiszę parę faktów o sobie ^^ Kto wie? Może znajdę kogoś podobnego do mnie? :D
1♥ Jestem bardzo wrażliwą osobą. Nie potrafię patrzeć na cierpienie innych oraz cieszą mnie nawet najmniejsze gesty w moją stronę. Raz do szkoły przyszłam bardzo smutna, a kiedy osoby z mojej klasy zaczęły wypytywać co się stało chciało mi się płakać jeszcze bardziej. Już nie z powodu mojego smutku, lecz dlatego, że byli zaciekawieni moim stanem. (Wiem, jestem nienormalna xD)
2♥ Nie lubię słowa "znajomy". Dlatego używam słowa "przyjaciel" nawet do osób, którzy nim nie są. "Kolega/koleżanka" jeszcze jakoś przejdzie, lecz bardziej podoba mi się słowo "przyjaciel" xD
3♥ Mój ulubiony vocaloid to Rin/Len Kagamine oraz GUMI. Nie znam zbyt dużo informacji na ich temat, powiedziałabym raczej, że są powierzchowne, lecz bardzo podoba mi się ich wygląd oraz głos.
4♥ Odczuwam często stres lub strach, ponieważ wszystkim bardzo się przejmuję. Kłótnia z kimś, test, jakaś pomyłka... Pomaga mi wtedy słuchanie muzyki oraz zajęcie głowy czymś innym.
5♥ Uwielbiam zwierzęta. Mam w domu psa, świnkę morską, rybki, a od niedawna myszoskoczka. Kiedyś miałam jeszcze patyczaki oraz chomika. Świnki morskie były ze mną od zawsze, bo od dzieciństwa rodzice mi je kupowali. Uwielbiam się nimi zajmować i patrzeć jak rosną. Piesek ma 3 latka, świnka morska 5, myszoskoczek niecały roczek (Ale zrymowałam!)
6♥ Moje ulubione kolory to różowy, biały, czarny, szary, niebieski (baby blue) oraz beżowy
7♥ Często jak jestem sama w domu to kupuję różne przekąski, robię herbatkę, owijam się kocem w cieplutkim łóżeczku i odpalam anime. W sumie to moje ulubione zajęcie.
8♥ Uwielbiam zespół BABYMETAL oraz LADYBABY, oba z nich znalazłam zupełnym przypadkiem.
9♥ Gdy grałam w Pokemon GO, byłam w żółtym teamie.
10♥ Mam bardzo brzydkie i nieczytelne pismo, mimo, że staram się pisać ładnie.
11♥ Nie jadam zbyt dużo samych cytrusów, ale np. galaretkę cytrynową, czy pomarańczowe lody zjem.
12♥ Prócz japońskiego chciałabym jeszcze mówić po rosyjsku i hiszpańsku.
13♥ Interesuję się A&M od ponad 6-7 lat
14♥ Mam sporą wadę wzroku, na każdym oku inna. Dlatego noszę okulary tak zwane "Nerdy".
15♥ Mam młodszego brata. Jestem starsza od niego o dziesięć lat.
To już byłoby na tyle! I jak? Macie ze mną coś wspólnego? ^^ Jeśli tak, to napiszcie mi w komentarzu! Mam nadzieję, że taki post was nie zanudził :3
Ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym wpisie!
Bajo~
Dzisiaj troszeczkę taki luźny post, a dokładniej napiszę parę faktów o sobie ^^ Kto wie? Może znajdę kogoś podobnego do mnie? :D
1♥ Jestem bardzo wrażliwą osobą. Nie potrafię patrzeć na cierpienie innych oraz cieszą mnie nawet najmniejsze gesty w moją stronę. Raz do szkoły przyszłam bardzo smutna, a kiedy osoby z mojej klasy zaczęły wypytywać co się stało chciało mi się płakać jeszcze bardziej. Już nie z powodu mojego smutku, lecz dlatego, że byli zaciekawieni moim stanem. (Wiem, jestem nienormalna xD)
2♥ Nie lubię słowa "znajomy". Dlatego używam słowa "przyjaciel" nawet do osób, którzy nim nie są. "Kolega/koleżanka" jeszcze jakoś przejdzie, lecz bardziej podoba mi się słowo "przyjaciel" xD
3♥ Mój ulubiony vocaloid to Rin/Len Kagamine oraz GUMI. Nie znam zbyt dużo informacji na ich temat, powiedziałabym raczej, że są powierzchowne, lecz bardzo podoba mi się ich wygląd oraz głos.
4♥ Odczuwam często stres lub strach, ponieważ wszystkim bardzo się przejmuję. Kłótnia z kimś, test, jakaś pomyłka... Pomaga mi wtedy słuchanie muzyki oraz zajęcie głowy czymś innym.
5♥ Uwielbiam zwierzęta. Mam w domu psa, świnkę morską, rybki, a od niedawna myszoskoczka. Kiedyś miałam jeszcze patyczaki oraz chomika. Świnki morskie były ze mną od zawsze, bo od dzieciństwa rodzice mi je kupowali. Uwielbiam się nimi zajmować i patrzeć jak rosną. Piesek ma 3 latka, świnka morska 5, myszoskoczek niecały roczek (Ale zrymowałam!)
6♥ Moje ulubione kolory to różowy, biały, czarny, szary, niebieski (baby blue) oraz beżowy
7♥ Często jak jestem sama w domu to kupuję różne przekąski, robię herbatkę, owijam się kocem w cieplutkim łóżeczku i odpalam anime. W sumie to moje ulubione zajęcie.
8♥ Uwielbiam zespół BABYMETAL oraz LADYBABY, oba z nich znalazłam zupełnym przypadkiem.
9♥ Gdy grałam w Pokemon GO, byłam w żółtym teamie.
10♥ Mam bardzo brzydkie i nieczytelne pismo, mimo, że staram się pisać ładnie.
11♥ Nie jadam zbyt dużo samych cytrusów, ale np. galaretkę cytrynową, czy pomarańczowe lody zjem.
12♥ Prócz japońskiego chciałabym jeszcze mówić po rosyjsku i hiszpańsku.
13♥ Interesuję się A&M od ponad 6-7 lat
14♥ Mam sporą wadę wzroku, na każdym oku inna. Dlatego noszę okulary tak zwane "Nerdy".
15♥ Mam młodszego brata. Jestem starsza od niego o dziesięć lat.
To już byłoby na tyle! I jak? Macie ze mną coś wspólnego? ^^ Jeśli tak, to napiszcie mi w komentarzu! Mam nadzieję, że taki post was nie zanudził :3
Ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym wpisie!
Bajo~
15 faktów o mnie ♥
Ohayou!
Dzisiaj przedstawię wam typ osobowości dere, który na pewno wkurza większość osób. Albo nawet i wszystkich, bo nie sądzę, aby ktokolwiek polubił taki typ. O czym mowa? O Himedere.
A więc - Co to jest Himedere? Osoba, która zachowuje się jak królewna (Hime właśnie to oznacza). Zawsze jest jest arogancka, samolubna i uważa, że wszystko się jej należy. Zazwyczaj jest bogata. Swój obiekt westchnień traktuje jak sługę. Oczywiście jej wybranek serca też musi spać na pieniądzach. Raczej nie przejmuje się uczuciami innych, chyba, że spotka inną himedere - wtedy może się z nią zaprzyjaźnić. Bo w końcu one nie będą rozmawiały z kimś, kto nawet im nie dorównuje. Himedere to zawsze kobiety, zaś mężczyźni to Oujidere.
Gdzie występują Himedere/Oujidere?
Ayame Reikadou z Ore no Nounai Sentakushi ga, Gakuen Rabu Kome o Zenryoku de Jama shiteiru (noucome)
Lilith Bristol z Absolute Duo
Himedere-chan z Kuudere simulator 2
Chloe Bourgeois z Miraculum: Biedronka i Czarny Kot (Trochę ona mi tu pasuje)
^Jak coś nigdy nie oglądałam tych anime, gdyż unikam tych osobowości jak ognia. Ale mam nadzieję, że to naprawdę Himedere i nie będziecie mnie gryźć za to.
Cytaty
"Ty głupio głupi głupcze." - Himedere-chan z Kuudere Simulator
"To nie do przyjęcia, kazać mi czekać" - Himedere-chan, ale myślę, że każda z tego typu tak mówi.
Są pewnie inne takie jak na przykład:
"Liż moje buty, plebsie"
"Masz szczęście, że w ogóle do ciebie mówię/patrzę/oddychasz tym samym powietrzem co ja"
No i to byłoby na tyle!
Nie znalazłam zbyt wiele cytatów, ani postaci, które wpisywałyby się idealnie do Himedere. Ale mam nadzieję, że jednak zrozumieliście o co mi chodzi ^^ A wy lubicie takie postacie? Ja osobiście nienawidzę ;-; Ale może jest ktoś kto takie lubi... No nic, ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście.
Bajo~
Dzisiaj przedstawię wam typ osobowości dere, który na pewno wkurza większość osób. Albo nawet i wszystkich, bo nie sądzę, aby ktokolwiek polubił taki typ. O czym mowa? O Himedere.
A więc - Co to jest Himedere? Osoba, która zachowuje się jak królewna (Hime właśnie to oznacza). Zawsze jest jest arogancka, samolubna i uważa, że wszystko się jej należy. Zazwyczaj jest bogata. Swój obiekt westchnień traktuje jak sługę. Oczywiście jej wybranek serca też musi spać na pieniądzach. Raczej nie przejmuje się uczuciami innych, chyba, że spotka inną himedere - wtedy może się z nią zaprzyjaźnić. Bo w końcu one nie będą rozmawiały z kimś, kto nawet im nie dorównuje. Himedere to zawsze kobiety, zaś mężczyźni to Oujidere.
Gdzie występują Himedere/Oujidere?
Ayame Reikadou z Ore no Nounai Sentakushi ga, Gakuen Rabu Kome o Zenryoku de Jama shiteiru (noucome)
Lilith Bristol z Absolute Duo
Himedere-chan z Kuudere simulator 2
Chloe Bourgeois z Miraculum: Biedronka i Czarny Kot (Trochę ona mi tu pasuje)
^Jak coś nigdy nie oglądałam tych anime, gdyż unikam tych osobowości jak ognia. Ale mam nadzieję, że to naprawdę Himedere i nie będziecie mnie gryźć za to.
Cytaty
"Ty głupio głupi głupcze." - Himedere-chan z Kuudere Simulator
"To nie do przyjęcia, kazać mi czekać" - Himedere-chan, ale myślę, że każda z tego typu tak mówi.
Są pewnie inne takie jak na przykład:
"Liż moje buty, plebsie"
"Masz szczęście, że w ogóle do ciebie mówię/patrzę/oddychasz tym samym powietrzem co ja"
No i to byłoby na tyle!
Nie znalazłam zbyt wiele cytatów, ani postaci, które wpisywałyby się idealnie do Himedere. Ale mam nadzieję, że jednak zrozumieliście o co mi chodzi ^^ A wy lubicie takie postacie? Ja osobiście nienawidzę ;-; Ale może jest ktoś kto takie lubi... No nic, ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście.
Bajo~
Himedere oraz Oujidere - Czyli wredni, bogaci i egoistyczni
Ohayou!
Ostatnio z moimi przyjaciółkami postanowiłyśmy wpaść do japońskiej restauracji skosztować sushi i podyskutować o anime. Jedną z nich (Arisu-chan) poznałam dzięki tej drugiej (Martusia), ale pisałyśmy ze sobą tylko przez internet, więc to miało być nasze pierwsze spotkanie poza ekranem telefonu.
Przy okazji - Bardzo was przepraszam za jakość zdjęć. Nie jestem dobrym fotografem, z resztą ręka mi się trzęsła. Zawsze tak mam jak chcę zrobić ładne zdjęcie xD
Miałyśmy spotkać się niedaleko restauracji, a później we trójkę do niej dotrzeć. Jako, że jestem trochę nieśmiałą osobą, zawstydziłam się lekko obecnością kogoś nowego. Na szczęście szybko to minęło i z Arisu znalazłyśmy wspólny język. Weszłyśmy do lokalu, usiadłyśmy gdzieś w kącie, a po chwili podeszła do nas kelnerka, podając nam Menu. Wybrałyśmy Uramaki z łososiem (które jadłam po raz pierwszy, bo nigdy nie miałam okazji spróbować tego rodzaju) oraz wegetariańskie Futomaki. Trochę czekałyśmy na zamówienie, ale ja to dobrze rozumiem. Nikt nie chciałby dostać jedzenia zrobionego na odwal ^^
Dostałyśmy takie pałeczki do rozdzielenia, ale ja od zawsze mam mało siły i nie mogłam tego zrobić. Więc rozdzieliła je za mnie Martusia, która mimo że nie wygląda ma całkiem sporo siły, haha :D
I nie pytajcie mnie czemu robiłam zdjęcia z takich dziwnych ujęć, sama nie mam pojęcia o co mi chodziło xD Chyba chciałam aby wyszły jakoś artystycznie, ale kto mnie tam wie...
Musiałam naklejką zakryć pana, który wciął mi się w kadr. Ale naklejka tematyczna, więc proszę mnie nie gryźć.
Po skończonym posiłku jeszcze trochę posiedziałyśmy w restauracji, aby pogadać w cieplutkim i cichym miejscu. Poznałyśmy się z Arisu troszkę bardziej, okazało się, że mamy trochę wspólnego, za to z Martą zaprzyjaźniłyśmy się jeszcze bardziej ^^ Myślę, że stworzymy razem całkiem niezłe trio. Potem postanowiłyśmy się przejść trochę po mieście...
... A na koniec i tak skończyłyśmy w McDonald's.
Mimo to bardzo się cieszę z tego spotkania. Poznałam kogoś o podobnych zainteresowaniach, a w dodatku nie musiałam siedzieć w domu ^^
Mam nadzieję, że was nie zanudziłam za bardzo taką gadaniną w sumie o niczym. Mam nadzieję, że w przyszłości powtórzę taki wypad na miasto. A tak w ogóle - lubicie sushi? Większość osób z mojego otoczenia nie przepada za takim jedzeniem. Ja jedynie nienawidzę sushi z supermarketów. A jak jest z wami? Napiszcie komentarz! :3
Ja się na razie z wami żegnam, do zobaczenia wkrótce!
Bajo~
Ostatnio z moimi przyjaciółkami postanowiłyśmy wpaść do japońskiej restauracji skosztować sushi i podyskutować o anime. Jedną z nich (Arisu-chan) poznałam dzięki tej drugiej (Martusia), ale pisałyśmy ze sobą tylko przez internet, więc to miało być nasze pierwsze spotkanie poza ekranem telefonu.
Przy okazji - Bardzo was przepraszam za jakość zdjęć. Nie jestem dobrym fotografem, z resztą ręka mi się trzęsła. Zawsze tak mam jak chcę zrobić ładne zdjęcie xD
Miałyśmy spotkać się niedaleko restauracji, a później we trójkę do niej dotrzeć. Jako, że jestem trochę nieśmiałą osobą, zawstydziłam się lekko obecnością kogoś nowego. Na szczęście szybko to minęło i z Arisu znalazłyśmy wspólny język. Weszłyśmy do lokalu, usiadłyśmy gdzieś w kącie, a po chwili podeszła do nas kelnerka, podając nam Menu. Wybrałyśmy Uramaki z łososiem (które jadłam po raz pierwszy, bo nigdy nie miałam okazji spróbować tego rodzaju) oraz wegetariańskie Futomaki. Trochę czekałyśmy na zamówienie, ale ja to dobrze rozumiem. Nikt nie chciałby dostać jedzenia zrobionego na odwal ^^
Dostałyśmy takie pałeczki do rozdzielenia, ale ja od zawsze mam mało siły i nie mogłam tego zrobić. Więc rozdzieliła je za mnie Martusia, która mimo że nie wygląda ma całkiem sporo siły, haha :D
I nie pytajcie mnie czemu robiłam zdjęcia z takich dziwnych ujęć, sama nie mam pojęcia o co mi chodziło xD Chyba chciałam aby wyszły jakoś artystycznie, ale kto mnie tam wie...
Musiałam naklejką zakryć pana, który wciął mi się w kadr. Ale naklejka tematyczna, więc proszę mnie nie gryźć.
Po skończonym posiłku jeszcze trochę posiedziałyśmy w restauracji, aby pogadać w cieplutkim i cichym miejscu. Poznałyśmy się z Arisu troszkę bardziej, okazało się, że mamy trochę wspólnego, za to z Martą zaprzyjaźniłyśmy się jeszcze bardziej ^^ Myślę, że stworzymy razem całkiem niezłe trio. Potem postanowiłyśmy się przejść trochę po mieście...
... A na koniec i tak skończyłyśmy w McDonald's.
Mimo to bardzo się cieszę z tego spotkania. Poznałam kogoś o podobnych zainteresowaniach, a w dodatku nie musiałam siedzieć w domu ^^
Mam nadzieję, że was nie zanudziłam za bardzo taką gadaniną w sumie o niczym. Mam nadzieję, że w przyszłości powtórzę taki wypad na miasto. A tak w ogóle - lubicie sushi? Większość osób z mojego otoczenia nie przepada za takim jedzeniem. Ja jedynie nienawidzę sushi z supermarketów. A jak jest z wami? Napiszcie komentarz! :3
Ja się na razie z wami żegnam, do zobaczenia wkrótce!
Bajo~
Sushi i przyjaciele - czyli momosiowe spotkanie
Ohayou!
Ostatnio wstawiłam na bloga Manga TAG, lecz chciałabym dokładniej uporządkować swoje top. Spojrzałam więc na kolekcję i stwierdziłam, że mam tylko pięć mang, które tak bardzo, bardzo, bardzo mi się spodobały. Nie mówię, że reszta jest zła, ale przy tej piątce po prostu jest bledsza według mnie ^^ Nie będę przedłużać za bardzo, więc po prostu zaczynajmy!
Nr. 5 ♥ Haganai: Boku wa tomodachi ga sukunai
Na piątym miejscu manga o życiu szkolnym. Fajna komedia i kreska też bardzo przyjemna dla oka. Jak ćwiczyłam rysowanie to po prostu przerysowywałam scenki z tej mangi xD No ogólnie jest mało komedii, które by mnie rozśmieszyły (Mam zacne poczucie humoru, milordzie), a w tej było parę scen, z których śmiałam się jak głupia.
Nr. 4 ♥ Requiem króla róż
Szczerze - kupiłam najpierw tę mangę, bo spodobał mi się główny bohater xD ale potem serio się wciągnęłam w tę historię, niestety mam tylko trzy pierwsze i ósmy tom. Na razie jeszcze nie planuje zakupu kolejnych tomów, bo w sumie mam już zaplanowane inne xD Ale w niedalekiej przeszłości jestem pewna, że tomy z tej serii pojawią się w mojej kolekcji.
Nr. 3 ♥ Konbini kun
No jestem po prostu fanką Yaoi i Shonen-ai (A także Yuri i Shoujo-ai), kreska wcale nie jest najgorsza, a fabuła naprawdę mi się podobała. Uke jest strasznie kawaii *^*
Nr. 2 ♥ Love Stage
Na początku oglądałam anime, dopiero potem zdecydowałam się na mangę. Było to moje pierwsze yaoi, w dodatku rysunki są przecudneee! Relacja między uke i seme bywa zabawna, poza tym Izumi - jak to na uke przystało - jest przeuroczy.
Nr. 1 ♥ Kuroshitsuji / Acony
O Kuroshitsuji wypowiadać się nie będę, bo każdy zna moje zdanie xD Dlaczego wybrałam dwa pierwsze miejsca? No bo za dużo Black Butler jest na tym blogu. Więc wybrałam także Acony, którą pokochałam. Klimat mangi bardzo mi się podobał, ponieważ była to komedia i trochę "horroru" w jednym. Każda postać jest inna (Nie licząc głównego bohatera, który w sumie jest zwykłym niewyróżniającym się chłopcem). Co do kreski też nie jest najgorsza, trochę nietypowa, ale w sumie myślę, że pasuje do tej historii.
Także... to by było na tyle! Czy znacie którąś z wymienionych powyżej mang?
Szczerze trochę trudno mi było wybrać pomiędzy numerem 3, a 2. Ciągle zmieniałam im miejsca, bo nie mogłam się zdecydować, która zasługuje na który numerek. Ale w końcu jakoś się udało ^^ Mam nadzieję, że wpis was nie zanudził i dobrze się go czytało. W takim razie ja się z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście.
Bajo~
Ostatnio wstawiłam na bloga Manga TAG, lecz chciałabym dokładniej uporządkować swoje top. Spojrzałam więc na kolekcję i stwierdziłam, że mam tylko pięć mang, które tak bardzo, bardzo, bardzo mi się spodobały. Nie mówię, że reszta jest zła, ale przy tej piątce po prostu jest bledsza według mnie ^^ Nie będę przedłużać za bardzo, więc po prostu zaczynajmy!
Nr. 5 ♥ Haganai: Boku wa tomodachi ga sukunai
Na piątym miejscu manga o życiu szkolnym. Fajna komedia i kreska też bardzo przyjemna dla oka. Jak ćwiczyłam rysowanie to po prostu przerysowywałam scenki z tej mangi xD No ogólnie jest mało komedii, które by mnie rozśmieszyły (Mam zacne poczucie humoru, milordzie), a w tej było parę scen, z których śmiałam się jak głupia.
Nr. 4 ♥ Requiem króla róż
Szczerze - kupiłam najpierw tę mangę, bo spodobał mi się główny bohater xD ale potem serio się wciągnęłam w tę historię, niestety mam tylko trzy pierwsze i ósmy tom. Na razie jeszcze nie planuje zakupu kolejnych tomów, bo w sumie mam już zaplanowane inne xD Ale w niedalekiej przeszłości jestem pewna, że tomy z tej serii pojawią się w mojej kolekcji.
Nr. 3 ♥ Konbini kun
No jestem po prostu fanką Yaoi i Shonen-ai (A także Yuri i Shoujo-ai), kreska wcale nie jest najgorsza, a fabuła naprawdę mi się podobała. Uke jest strasznie kawaii *^*
Nr. 2 ♥ Love Stage
Na początku oglądałam anime, dopiero potem zdecydowałam się na mangę. Było to moje pierwsze yaoi, w dodatku rysunki są przecudneee! Relacja między uke i seme bywa zabawna, poza tym Izumi - jak to na uke przystało - jest przeuroczy.
Nr. 1 ♥ Kuroshitsuji / Acony
O Kuroshitsuji wypowiadać się nie będę, bo każdy zna moje zdanie xD Dlaczego wybrałam dwa pierwsze miejsca? No bo za dużo Black Butler jest na tym blogu. Więc wybrałam także Acony, którą pokochałam. Klimat mangi bardzo mi się podobał, ponieważ była to komedia i trochę "horroru" w jednym. Każda postać jest inna (Nie licząc głównego bohatera, który w sumie jest zwykłym niewyróżniającym się chłopcem). Co do kreski też nie jest najgorsza, trochę nietypowa, ale w sumie myślę, że pasuje do tej historii.
Także... to by było na tyle! Czy znacie którąś z wymienionych powyżej mang?
Szczerze trochę trudno mi było wybrać pomiędzy numerem 3, a 2. Ciągle zmieniałam im miejsca, bo nie mogłam się zdecydować, która zasługuje na który numerek. Ale w końcu jakoś się udało ^^ Mam nadzieję, że wpis was nie zanudził i dobrze się go czytało. W takim razie ja się z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście.
Bajo~
Moje TOP 5 Mang
Ohayou!!!
Dzisiaj kolejny tag, tym razem są to pytania o mangę ^^ Niestety już nie znalazłam innych tagów związanych z A&M. Może ja kiedyś sama wymyślę jakiś własny...? To byłoby coś! Ale nie będę was zanudzała wstępem - zaczynajmy!
Moją pierwszą mangą było "Vampire Knight" tom 19, bo nie za bardzo się na tym znałam, a okładka mi się spodobała... No to ją kupiłam! Do dzisiaj pamiętam swoje szczęście, gdy trzymałam ją w łapkach już kupioną ^^ Dla dwunastoletniego dziecka takie jak ja to było naprawdę super przeżycie i w sumie spory wydatek (No bo ile słodyczy bym kupiła sobie za te dwadzieścia złoty *^*)
"Acony" 34,99 zł
Ale nie żałuję, bo bardzo mi się ona podobała. Jednocześnie jest to moja najgrubsza manga jaką posiadam ^^
Jeśli chodzi o najtańszą mangę jaką posiadam jest to "Crying Free Man" i "Heat" 16,95 zł. Dostałam je od pewnego pana, bo słyszał, że lubię czytać mangi, ale chyba nie bardzo pomyślał, że takiej dziewczynie jak mi na pewno nie przypadnie do gustu, no ale trzymam je, bo to w końcu prezent, w dodatku powiększają mi kolekcję. Raz przeczytałam i kurzy się na półce. Ale jeśli chodzi o mangę, którą kupiłam z własnych pieniędzy to w sumie połowa mojej kolekcji, bo zazwyczaj trafiam mangi, które kosztują równo 20 zł ^^"
"Alicja w krainie koniczyny". Mam tylko trzy pierwsze tomy, nie bardzo przypadło mi to do gustu, ale będę zbierać dalsze tomy nadal, ponieważ będzie mnie wkurzało, że zaczęłam, a nie skończyłam. Poza tym okładki są ładne, haha!
A teraz - chwila prawdy! Nie możecie się doczekać, co?
Na pewno nikt nie zgadnie >:3
.
.
.
Kuroshitsuji
XD
Nie no, pomijając ten oczywisty fakt bardzo lubię jeszcze "Love Stage", ale brakuje mi pierwszego i szóstego tomu ;-; Muszę je niedługo zakupić
Do tych starszych, które kupiłam bardzo dawno temu i tych, które były moimi pierwszymi. Dawno ich nie otwierałam, kurzą się tylko, ale i tak ich nie wyrzucę, nie sprzedam, ani nic, bo bym się chyba zapłakała za tymi mangami xD
Hm... Zapewne "Alicja w krainie koniczyny", "Istota zła", "Requiem króla róż", "Konbini kun", "Monster Petite Panic". No i jeszcze "Heat" i "Crying Free Man", które dostałam od tego pana :p Przynajmniej te dwie ostatnie tak mi się zdaje, nie sprawdzałam.
Najrzadsza? Chyba nie mam takiej... Nie zbieram jakichś tam unikatów, czy mang, które mało osób czyta. Większość kupuje w empiku, a skoro tam są, to raczej dużo osób kupuje takie mangi.
Nie mam takiej, każda z moich mang nadal jest kontynuowana przez takie samo wydawnictwo, chyba, że o czymś nie mam pojęcia.
Zapewne większość mojej kolekcji xD Jakoś nie patrzę czy dana manga jest popularna czy nie, jeśli mi się spodoba opis i kreska to po prostu ją kupuję.
"Vampire Knight". Była to moja pierwsza najpierwsiejsza manga jaką kupiłam, więc ma już swoje lata. Ma trochę porwaną i powyginaną okładkę oraz starte rogi.
"Orange" ma bardzo śliczne rysunki tak samo jak "Love Stage", "Seraph of the end", "Książę piekieł", "Haganai" oraz "Kuroshitsuji", bo Yana Toboso bardzo poprawiła się w rysowaniu przez te lata ^^
I weź teraz to wszystko sprawdzaj xD
Sprawdziłam i wyszło na to, że pierwszy tom "Kuroshitsuji", bo wyszedł w Japonii w 2006 roku.
Wydaje mi się, że 27 tom "Kuroshitsuji", bo dawno nie kupowałam żadnych mang, ostatnio znowu skupiłam się na anime i przez ponad rok na mojej półce nie pojawiło się nic nowego.
26 oraz 27 tom "Kuroshitsuji", a w planach mam jeszcze kupić "Love Stage", "Księcia piekieł" Oraz "Orange"
Cóż... To by było chyba na tyle! ^^ Odpowiedziałam na wszystkie pytania i was zachęcam do tego samego w komentarzach! Chętnie poznam waszą kolekcję mang ♥ A tak w ogóle jak się czujecie? Ja ostatnio troszkę się pochorowałam, lecz dzisiaj już jest mi lepiej i nie przeszkodziło mi to w napisaniu posta na blogu C: Więc ja się z wami na razie żegnam, Momoko idzie pić zieloną herbatkę i oglądać Anime. Ostatnio wkręciłam się w "Zetsuen no Tempest" ヽ(o^ ^o)ノ
Bajo~
Dzisiaj kolejny tag, tym razem są to pytania o mangę ^^ Niestety już nie znalazłam innych tagów związanych z A&M. Może ja kiedyś sama wymyślę jakiś własny...? To byłoby coś! Ale nie będę was zanudzała wstępem - zaczynajmy!
Moją pierwszą mangą było "Vampire Knight" tom 19, bo nie za bardzo się na tym znałam, a okładka mi się spodobała... No to ją kupiłam! Do dzisiaj pamiętam swoje szczęście, gdy trzymałam ją w łapkach już kupioną ^^ Dla dwunastoletniego dziecka takie jak ja to było naprawdę super przeżycie i w sumie spory wydatek (No bo ile słodyczy bym kupiła sobie za te dwadzieścia złoty *^*)
"Acony" 34,99 zł
Ale nie żałuję, bo bardzo mi się ona podobała. Jednocześnie jest to moja najgrubsza manga jaką posiadam ^^
Jeśli chodzi o najtańszą mangę jaką posiadam jest to "Crying Free Man" i "Heat" 16,95 zł. Dostałam je od pewnego pana, bo słyszał, że lubię czytać mangi, ale chyba nie bardzo pomyślał, że takiej dziewczynie jak mi na pewno nie przypadnie do gustu, no ale trzymam je, bo to w końcu prezent, w dodatku powiększają mi kolekcję. Raz przeczytałam i kurzy się na półce. Ale jeśli chodzi o mangę, którą kupiłam z własnych pieniędzy to w sumie połowa mojej kolekcji, bo zazwyczaj trafiam mangi, które kosztują równo 20 zł ^^"
"Alicja w krainie koniczyny". Mam tylko trzy pierwsze tomy, nie bardzo przypadło mi to do gustu, ale będę zbierać dalsze tomy nadal, ponieważ będzie mnie wkurzało, że zaczęłam, a nie skończyłam. Poza tym okładki są ładne, haha!
A teraz - chwila prawdy! Nie możecie się doczekać, co?
Na pewno nikt nie zgadnie >:3
.
.
.
Kuroshitsuji
XD
Nie no, pomijając ten oczywisty fakt bardzo lubię jeszcze "Love Stage", ale brakuje mi pierwszego i szóstego tomu ;-; Muszę je niedługo zakupić
Do tych starszych, które kupiłam bardzo dawno temu i tych, które były moimi pierwszymi. Dawno ich nie otwierałam, kurzą się tylko, ale i tak ich nie wyrzucę, nie sprzedam, ani nic, bo bym się chyba zapłakała za tymi mangami xD
Hm... Zapewne "Alicja w krainie koniczyny", "Istota zła", "Requiem króla róż", "Konbini kun", "Monster Petite Panic". No i jeszcze "Heat" i "Crying Free Man", które dostałam od tego pana :p Przynajmniej te dwie ostatnie tak mi się zdaje, nie sprawdzałam.
Najrzadsza? Chyba nie mam takiej... Nie zbieram jakichś tam unikatów, czy mang, które mało osób czyta. Większość kupuje w empiku, a skoro tam są, to raczej dużo osób kupuje takie mangi.
Nie mam takiej, każda z moich mang nadal jest kontynuowana przez takie samo wydawnictwo, chyba, że o czymś nie mam pojęcia.
Zapewne większość mojej kolekcji xD Jakoś nie patrzę czy dana manga jest popularna czy nie, jeśli mi się spodoba opis i kreska to po prostu ją kupuję.
"Vampire Knight". Była to moja pierwsza najpierwsiejsza manga jaką kupiłam, więc ma już swoje lata. Ma trochę porwaną i powyginaną okładkę oraz starte rogi.
"Orange" ma bardzo śliczne rysunki tak samo jak "Love Stage", "Seraph of the end", "Książę piekieł", "Haganai" oraz "Kuroshitsuji", bo Yana Toboso bardzo poprawiła się w rysowaniu przez te lata ^^
I weź teraz to wszystko sprawdzaj xD
Sprawdziłam i wyszło na to, że pierwszy tom "Kuroshitsuji", bo wyszedł w Japonii w 2006 roku.
Wydaje mi się, że 27 tom "Kuroshitsuji", bo dawno nie kupowałam żadnych mang, ostatnio znowu skupiłam się na anime i przez ponad rok na mojej półce nie pojawiło się nic nowego.
26 oraz 27 tom "Kuroshitsuji", a w planach mam jeszcze kupić "Love Stage", "Księcia piekieł" Oraz "Orange"
Cóż... To by było chyba na tyle! ^^ Odpowiedziałam na wszystkie pytania i was zachęcam do tego samego w komentarzach! Chętnie poznam waszą kolekcję mang ♥ A tak w ogóle jak się czujecie? Ja ostatnio troszkę się pochorowałam, lecz dzisiaj już jest mi lepiej i nie przeszkodziło mi to w napisaniu posta na blogu C: Więc ja się z wami na razie żegnam, Momoko idzie pić zieloną herbatkę i oglądać Anime. Ostatnio wkręciłam się w "Zetsuen no Tempest" ヽ(o^ ^o)ノ
Bajo~
Manga TAG ♥
Ohayou!
Dzisiaj przedstawię wam anime, które mnie nudziły. Były już moje ulubione japońskie animacje, więc najwyższy czas na coś odwrotnego! ^^ Nie przedłużając przechodzę do wymieniania.
1. Clannad
Wytrzymałam tylko do końca pierwszego sezonu, szczerze - według mnie nie było tam żadnej akcji, a jedynie nudne problemy. Ale jeśli ktoś lubi okruchy życia, to myślę, że mu się spodoba.
2. Re:Zero kara hajimeru isekai seikatsu
Fabuła strasznie mi się dłużyła, wydawało mi się, że z odcinka na odcinek jest coraz nudniej, a akcje specjalnie przedłużają. Nie mogłam się skupić na oglądaniu za bardzo, ale wiem, że wielu osobom bardzo się podobało to anime.
3. Grobowiec świetlików
Myślałam, że bardzo mi się spodoba, bo to ze studia Ghibli, ale i to mnie zanudziło na śmierć. Oczywiście - historia piękna i to bardzo, ale spodziewałam się czegoś więcej.
4. Sword Art Online
Bardzo, ale to bardzo podobała mi się pierwsza połowa pierwszego sezonu, lecz potem się zepsuło i stało się... nudne.
Króciutko, prawda? A to dlatego, że mało anime mnie nudzi. Zazwyczaj trafiam na takie, które mnie bardzo wciągają ^^ A wy? Macie jakieś anime, które was znudziły? Jeśli tak, to dlaczego?
Ja się na razie z wami żegam, do zobaczenia w następnym wpisie!
Bajo~
Dzisiaj przedstawię wam anime, które mnie nudziły. Były już moje ulubione japońskie animacje, więc najwyższy czas na coś odwrotnego! ^^ Nie przedłużając przechodzę do wymieniania.
1. Clannad
Wytrzymałam tylko do końca pierwszego sezonu, szczerze - według mnie nie było tam żadnej akcji, a jedynie nudne problemy. Ale jeśli ktoś lubi okruchy życia, to myślę, że mu się spodoba.
2. Re:Zero kara hajimeru isekai seikatsu
Fabuła strasznie mi się dłużyła, wydawało mi się, że z odcinka na odcinek jest coraz nudniej, a akcje specjalnie przedłużają. Nie mogłam się skupić na oglądaniu za bardzo, ale wiem, że wielu osobom bardzo się podobało to anime.
3. Grobowiec świetlików
Myślałam, że bardzo mi się spodoba, bo to ze studia Ghibli, ale i to mnie zanudziło na śmierć. Oczywiście - historia piękna i to bardzo, ale spodziewałam się czegoś więcej.
4. Sword Art Online
Bardzo, ale to bardzo podobała mi się pierwsza połowa pierwszego sezonu, lecz potem się zepsuło i stało się... nudne.
Króciutko, prawda? A to dlatego, że mało anime mnie nudzi. Zazwyczaj trafiam na takie, które mnie bardzo wciągają ^^ A wy? Macie jakieś anime, które was znudziły? Jeśli tak, to dlaczego?
Ja się na razie z wami żegam, do zobaczenia w następnym wpisie!
Bajo~
Anime, które mnie nudziły
Ohayou!
Powiedzmy sobie szczerze - każdy lubi urocze rzeczy. Ubranka, zwierzaczki, rzeczy, osoby... Ja upodabniam się do Kawaii Lolity oraz Pastel Goth, zależy jaki mam dzień i w co się chcę ubrać. Uwielbiam też style Fairy Kei, Decora i inne. Na Moim Wattpadzie znajdziecie "poradnik", w którym opisuję co MOIM zdaniem jest urocze. Dzisiaj postanowiłam przedstawić kilka podpunktów, w którym powiem wam jak być słodziakiem B) Oczywiście bierzcie wszystko z dystansem. To co według mnie jest urocze i kochane, nie musi od razu oznaczać, że dla was także takie będzie. Ale nie przedłużajmy! Życzę wam miłego czytania ^^
1. Wygląd
Wygląd to podstawa. Dzięki niemu możemy oceniać ludzi (Nie zawsze prawidłowo). Biały, odrobinę czarnego, mięta, pastele - To są kolory, w które powinnaś/eś się ubierać. Jeśli chodzi o wzory to... No zależy jaki styl sobie wybrałaś/eś. Pastel goth będzie miał jakieś nietoperze, koty, oczy, czaszki... Decora i Lolitka będzie miała jakieś kwiatki, piórka, serduszka, kokardki, lizaki... To już zależy od ciebie. Możesz też mieszać style, wszystko do woli! ^^ Jeśli chodzi o dodatki to także zależy od wybranego stylu. Jako lolitka będziesz nosiła je z umiarem, lecz Decora wyznaje zasadę, że im więcej tym lepiej. Makijaż - Duże oczy wyglądają na bardziej niewinne, więc tak powinniśmy się malować. Zaróżowione policzki, brzoskwiniowe/różowiutkie usta. Na YouTube znajdziecie pełno takich tutoriali. Ja się nie potrafię malować, dopiero się uczę ^^"
Co do włosów to wolny wybór, ja uważam, że każda fryzura na swój sposób jest wyjątkowa i będzie pasować zawsze. Czy masz kolorowe włosy, czy naturalne, posiadasz grzywkę lub jej brak, długie, krótkie...
2. Otoczenie
Rzeczy, którymi się otaczamy także mają wpływ na to jak nas spostrzegają. Pokój powinien być w jasnych, wesołych barwach (Chyba, że jesteś Pastel Goth, wtedy możesz wybrać ciemniejsze). Powinien być w nim zawsze porządek, nie powinno się gromadzić niepotrzebnych rzeczy i wszystko powinno mieć swoje miejsce. Jakieś roślinki, lalki oraz pluszaki są dozwolone :D Twój telefon powinien mieć jakąś słodziutką obudowę, w internecie to nie problem jakąś znaleźć, w środku także powinno się wyróżniać, zmień ikony, daj jakąś fajniutką tapetę, a na dzwonek ustaw neutralną muzykę. Ja nawet PowerBanka mam różowego z brokatem xD
3. Zachowanie
Myśląc o kimś uroczym mamy obraz infantylnej, nieśmiałej i kochanej osoby. To prawda. Powinniśmy być pomocni, mili, tolerancyjni i nie wypowiadać brzydkich słów. Chociaż zachowanie słodziaków to sprawa indywidualna. Dla kogoś uroczym oznacza być jak Jun Gotou, dla innych jak Sora Kaneshiro, a jeszcze innych będzie to Nozomi Momijidani. Tak, wszystkie te postacie wzięłam z tego samego anime xD Najlepiej to nie zmieniaj się bardzo. Bądź sobą, lecz będąc wredną pierdołą dla wszystkich nie zdobędziesz wielu przyjaciół i takie zachowanie odpycha od siebie innych. Jeśli czegoś nie tolerujesz, a przecież innym nie sprawia to problemu i nikomu nie dzieje się krzywda to zacznij to tolerować! No i klnąc na każdym kroku też nie sprawi, że będziesz spostrzegany jako uroczy. Bądź innym sobą.
4. Reszta
-Dbaj o higienę i o czystość swoich rzeczy
-Nie plotkuj i nie oceniaj zbyt szybko
-Często się uśmiechaj, weseli ludzie przyciągają innych
-Kochaj koty. Koty to klucz do wszystkiego.
Więc to na tyle. Przypominam, że to tylko moje zdanie i nie narzucam go nikomu. Możecie to uznać za jakieś porady czy cokolwiek... A tak z ciekawości - Powiedzcie mi w komentarzach co uważacie o stylu decora? To już przesada dla was czy coś oryginalnego i uwielbiacie ten styl? ^^ Ja z chęcią poczytam, bo spotykam się z różnymi zdaniami.
Ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście! ♥
Bajo~
Powiedzmy sobie szczerze - każdy lubi urocze rzeczy. Ubranka, zwierzaczki, rzeczy, osoby... Ja upodabniam się do Kawaii Lolity oraz Pastel Goth, zależy jaki mam dzień i w co się chcę ubrać. Uwielbiam też style Fairy Kei, Decora i inne. Na Moim Wattpadzie znajdziecie "poradnik", w którym opisuję co MOIM zdaniem jest urocze. Dzisiaj postanowiłam przedstawić kilka podpunktów, w którym powiem wam jak być słodziakiem B) Oczywiście bierzcie wszystko z dystansem. To co według mnie jest urocze i kochane, nie musi od razu oznaczać, że dla was także takie będzie. Ale nie przedłużajmy! Życzę wam miłego czytania ^^
1. Wygląd
Wygląd to podstawa. Dzięki niemu możemy oceniać ludzi (Nie zawsze prawidłowo). Biały, odrobinę czarnego, mięta, pastele - To są kolory, w które powinnaś/eś się ubierać. Jeśli chodzi o wzory to... No zależy jaki styl sobie wybrałaś/eś. Pastel goth będzie miał jakieś nietoperze, koty, oczy, czaszki... Decora i Lolitka będzie miała jakieś kwiatki, piórka, serduszka, kokardki, lizaki... To już zależy od ciebie. Możesz też mieszać style, wszystko do woli! ^^ Jeśli chodzi o dodatki to także zależy od wybranego stylu. Jako lolitka będziesz nosiła je z umiarem, lecz Decora wyznaje zasadę, że im więcej tym lepiej. Makijaż - Duże oczy wyglądają na bardziej niewinne, więc tak powinniśmy się malować. Zaróżowione policzki, brzoskwiniowe/różowiutkie usta. Na YouTube znajdziecie pełno takich tutoriali. Ja się nie potrafię malować, dopiero się uczę ^^"
Co do włosów to wolny wybór, ja uważam, że każda fryzura na swój sposób jest wyjątkowa i będzie pasować zawsze. Czy masz kolorowe włosy, czy naturalne, posiadasz grzywkę lub jej brak, długie, krótkie...
2. Otoczenie
Rzeczy, którymi się otaczamy także mają wpływ na to jak nas spostrzegają. Pokój powinien być w jasnych, wesołych barwach (Chyba, że jesteś Pastel Goth, wtedy możesz wybrać ciemniejsze). Powinien być w nim zawsze porządek, nie powinno się gromadzić niepotrzebnych rzeczy i wszystko powinno mieć swoje miejsce. Jakieś roślinki, lalki oraz pluszaki są dozwolone :D Twój telefon powinien mieć jakąś słodziutką obudowę, w internecie to nie problem jakąś znaleźć, w środku także powinno się wyróżniać, zmień ikony, daj jakąś fajniutką tapetę, a na dzwonek ustaw neutralną muzykę. Ja nawet PowerBanka mam różowego z brokatem xD
3. Zachowanie
Myśląc o kimś uroczym mamy obraz infantylnej, nieśmiałej i kochanej osoby. To prawda. Powinniśmy być pomocni, mili, tolerancyjni i nie wypowiadać brzydkich słów. Chociaż zachowanie słodziaków to sprawa indywidualna. Dla kogoś uroczym oznacza być jak Jun Gotou, dla innych jak Sora Kaneshiro, a jeszcze innych będzie to Nozomi Momijidani. Tak, wszystkie te postacie wzięłam z tego samego anime xD Najlepiej to nie zmieniaj się bardzo. Bądź sobą, lecz będąc wredną pierdołą dla wszystkich nie zdobędziesz wielu przyjaciół i takie zachowanie odpycha od siebie innych. Jeśli czegoś nie tolerujesz, a przecież innym nie sprawia to problemu i nikomu nie dzieje się krzywda to zacznij to tolerować! No i klnąc na każdym kroku też nie sprawi, że będziesz spostrzegany jako uroczy. Bądź innym sobą.
4. Reszta
-Dbaj o higienę i o czystość swoich rzeczy
-Nie plotkuj i nie oceniaj zbyt szybko
-Często się uśmiechaj, weseli ludzie przyciągają innych
-Kochaj koty. Koty to klucz do wszystkiego.
Więc to na tyle. Przypominam, że to tylko moje zdanie i nie narzucam go nikomu. Możecie to uznać za jakieś porady czy cokolwiek... A tak z ciekawości - Powiedzcie mi w komentarzach co uważacie o stylu decora? To już przesada dla was czy coś oryginalnego i uwielbiacie ten styl? ^^ Ja z chęcią poczytam, bo spotykam się z różnymi zdaniami.
Ja się na razie z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście! ♥
Bajo~


















































